Laba, laba, laba…

22 czerwca 2011
Od dziś upragnione wakacje. Na ulicach młodzież odświętnie ubrana z bukietami, drobnymi podarkami dla swoich belfrów. Wszyscy uśmiechnięci zgodnie twierdzą, że koniec roku to jeden z najbardziej wyczekiwanych dni.


Gimnazjalistki przed oficjalnym zakończeniem roku szkolnego
W sklepie trudno dziś o bombonierki, kwiaciarki od rana sprzedają bukiety.

W „Kochanowskim” ostatnie przygotowania do uroczystego zakończenia roku szkolnego. Dyrektor Romuald Lis niedostępny dla mediów, od rana uczestniczy w mszy świętej. Korytarze pomalutku zapełniają się młodymi ludźmi. Ławeczki obok budynku już zajęte, pogoda sprzyja, wszak to początek lata.

– Wakacje zapowiadają się super, spędzimy je z rodziną, znajomymi, nad morzem. Ten rok szkolny był wspaniały. Pod koniec - nie ukrywamy - musieliśmy bardziej przyłożyć się do nauki. Było więcej testów, sprawdzianów, ale wszystko poszło dobrze. Wszyscy zdali! – cieszą się Julia Urbanek, Justyna Dziekońska i Paulina Podlipniak, uczennice jeszcze pierwszej klasy gimnazjalnej „Kochanowskiego”. Kwiaty przyniosły dla swojej wychowawczyni. Niebawem otrzymają cenzurkę.

Dziś patrole Straży Miejskiej jak co roku tuz po ostatnim dzwonku kontrolują parki, zaułki, skwerki i miejsca gdzie młodzież niekonwencjonalnie chce uczcić zakończenie roku szkolnego – Niestety, są grupy młodych osób, które po odebraniu świadectw idą do sklepu alkoholowego. Dziś od rana jest dużo pracy - zapewnia Piotr Stępień, rzecznik radomskiej Straży Miejskiej.  Zdarzają się też mało przyjemne sytuacje. - Pod katedrą zatrzymaliśmy 65-letniego mężczyznę, który dokonał czynu lubieżnego przed grupą uczennic, które przyszły do kościoła – dodaje.

W Radomiu wakacje rozpoczęły się dla ok. 38 tysięcy uczniów. 

(raa)

Reklama