Orzeł i Słupek liczą na lotnisku

9 czerwca 2011
„Borsuk wcina wszystko” - dowiedziałem się z relacji mego dawnego, redakcyjnego kolegi Kajetana Orła. Teraz Kajetan jest rzecznikiem portu lotniczego, którego w Radomiu nie ma, ale ma być. Kajtek obecnie opisuje to, co opisuje przyrodnik. Ten zaś liczy na Sadkowie ptaki i... drapieżniki.

Dorosną to odlecą... Albo i nie
Wszystko po to, by cywilne lotnisko kiedyś ruszyło. Nikt nie odpowie na pytanie kiedy to będzie, ale nasza władza twierdzi, że będzie i do tego czasu trzeba tych co skaczą i fruwają podliczyć (pisaliśmy na ten temat tutaj).

Jak wygląda ta pasjonująca ornitologiczno-zwierzęca przygoda z lornetką i kartkami papieru wypełnionymi cyferkami? Sami się przekonajcie, to nieprawdopodobna przygoda płynąca z pióra Orła. Kajetana Orła (Kajtku wybacz, wszak najlepiej zawsze nam szło śmianie się z nas samych). Z tekstu dowiedziałem się, że i na terenie lotniska jest coś na modłę pawilonu ginekologiczno położniczego: „Za chwilę pojawiają się dwie sarny. Jedna z kóz jest w widocznej, zaawansowanej ciąży.” Albo inny fragment, przy którym wręcz złapałem się za głowę, bo dzieją się tam sceny rodem z horroru: „Wokół gniazda zbudowanego wysoko na drzewie znajdują się ślady niedawnej uczty tego drapieżnika. Porozrzucane pióra i kości świadczą o dużym apetycie.” Więcej nie powiem, ale chyba nie jest to lektura z cyklu „poczytaj mi mamo, poczytaj mi tato”.

2 Mimo to, polecam Czytelnikom barwny teks ze zdjęciami (kolorowymi). Co tam się dzieje!!! Relację z lasów, pól, łąk i pasa co to go jeszcze nie ma takiego a jakego byśmy sobie życzyli, znajdziecie pod tym adresem (plik w formacie PDF) oficjalnej strony Portu Lotniczego Radom S.A.

Jedno mnie tylko zastanawia. Mój dawny, redakcyjny kolega napisał: „Jest to obszar w którym w przyszłości samoloty będą dokonywały operacji dolotu i odlotu z Portu Lotniczego Radom-Sadków.” I jakoś nic nie ma o lądowaniu! Eeee, czepiam się.

Pozdrowienia

Bartek Olszewski

Fot.: Port Lotniczy Radom S.A.

Reklama