Pacjent wyskoczył i zabił się

17 stycznia 2011
Z okna szpitala na Józefowie wyskoczył pacjent. Zginął na miejscu. To mężczyzna zatrzymany wcześniej przez policję podczas libacji alkoholowej, po której zmarła ranna kobieta.


Dziś przed południem 47-latek otworzył okno na III piętrze szpitala, a następnie wyskoczył. Po kilkudziesięciu minutach reanimacji zmarł.

Tragiczna historia rozpoczyna się w ubiegłym tygodniu. Mężczyzna, który dziś skoczył z trzeciego piętra, trafił na oddział w ubiegłym tygodniu w środę wieczorem z trzema ranami brzucha. – On też zadzwonił na pogotowie ratunkowe mówiąc, że został raniony nożem i ranił też swoją znajomą. Przybyły na miejsce zdarzenia  - ul. Radomskiego - lekarz stwierdził zgon 48-letniej kobiety, a 47-latek został zabrany do szpitala – informuje Katarzyna Kucharska z radomskiej policji.

Jak ustalili policjanci, do sprzeczki doszło w trakcie libacji alkoholowej; wtedy kobieta i mężczyzna zostali ranni. 48-latka  zmarła na skutek ciosu zadanego w klatkę piersiową.

- Od chwili przewiezienia mężczyzny do szpitala, po uzgodnieniu z prokuratorem, dozorowany był on przez policjantów. Przebywał razem z trzema pacjentami na czteroosobowej sali. Dziś około 11.30 mężczyzna odepchnął jednego z pacjentów i wyskoczył przez okno. W chwili zdarzenia funkcjonariusze przebywali na korytarzu, ponieważ ze względu na planowany obchód personel medyczny nie zgodził się na ich pobyt w sali. Mimo natychmiastowej reakcji policjanta, który zauważył stojącego przy oknie, nie udało się uniknąć tragedii – opowiada Kucharska.

Czynności na miejscu zdarzenia wykonywane są pod nadzorem prokuratora. Sprawdzane będzie również właściwe zachowanie policjantów będących na miejscu zdarzenia.

(raa)

Reklama