Pierwszy dzwonek na Staromiejskiej
Zespół Szkół Ogólnokształcących nr 7 powstał z połączenia gimnazjum
nr 1 i
LO im. Juliusza „Słowackiego”. To pierwsza taka uroczystość w nowych okolicznościach. Ciepła, sympatyczna atmosfera. Dyr. Aneta Nowak wita młodzież. Nie przedłuża, nie zanudza, stara się, by licealiści ze "Słowackiego" poczuli się jak u siebie. - Dwie szkoły, poniekąd dwa różne światy. Z jednej strony młodzież gimnazjalna przed którą dalsze wybory życiowe i z drugiej pełnoprawni obywatele Rzeczypospolitej - Niektórzy z was mają ponad 18 lat i prawo głosu wyborczego – przypomina. Przedstawia wychowawców klas pierwszych i swoich zastępców. Uczniowie reagują spontanicznymi brawami. - Życzę wam mądrości w wyborze dalszej drogi. Od naszego wysiłku jaki włożymy w naukę zależy jaki owoc zbierzemy. Czerpcie z nauczycieli. Myślę, że połączymy w sposób godny tradycję dwóch placówek i będziemy dumni sławiąc imię naszej nowej szkoły w mieście i poza nim – zwraca sie do zebranych.
Słowom tym przysłuchuje się pierwszoklasistka z liceum. Jeszcze nie ma kompletu książek. Kupi je zgodnie ze wskazówkami nauczycieli. Jeszcze nie poznała nowej szkoły i swojej klasy. - Ale słyszałam wiele dobrego na temat "Słowackiego' i dlatego zdecydowałem się na ten ogólniak. Moim zdaniem, to będzie nowe ciekawe przeżycie. Widzę, że większość osób tutaj się zna. Damy radę - zapewnia z uśmiechem Paulina Puszczyńska.
Dyr. Nowak wyjaśnia nam, że po połączeniu gimnazjum na Staromiejskiej i "Słowackiego" niewielu uczniów odeszło z liceum, choć wcześniej taki krok zapowiadali. - Są pojedyncze przypadki ze względu na lokalizację. Ale nie mówimy o odpływie młodzieży. To były normalne obawy – uważa Aneta Nowak. Zapewnia, że uczyni wszystko, by nie wydłużyły się godziny pracy a młodzież wracała do domu możliwie wczesną porą.
W nowym zespole szkół jest obecnie 21 oddziałów. Razem blisko 600 osób plus 60 nauczycieli. Wszyscy mieszczą się w 19 salach, z czego 9 wyposażonych jest w sprzęt audiowizualny. Są dwie pracownie komputerowe, sala gimnastyczna, stołówka. - W tym budynku mieściły się kiedyś 24 oddziały. Są jeszcze wolne miejsca i można przyjść zarówno do gimnazjum jak i liceum – mówi dyrektorka. Przypomina, że w wakacje szkoła została odnowiona. - A dzięki przychylności władz miasta udało się tak zorganizować pracę, ze 90 procent kadry ma pełne etaty. Nauczyciele powinni być zadowoleni - dodaje.
W Radomiu rok szkolny rozpoczęło ponad 41 tys. uczniów i przedszkolaków.
Bartek Olszewski




