Plac Dworcowy. Będzie pięknie po remoncie?

24 stycznia 2012
Dopiero z końcem marca ma się zakończyć remont placu przed także odnawianym budynkiem dworca PKP. - Ale potem będzie ładnie i funkcjonalnie - zapewnia MZDiK. 

 

Nie da się nic zrobić? Dworzec PKP w remoncie, plac przed nim - także. Zarówno podróżni, kierowcy samochodów podwożących pasażerów kolei jak i klienci pobliskiej stacji benzynowej klną na czym świat stoi.  Wyjazd z tego miejsca jest ogromnie utrudniiony, bo u zbiegu ulic Beliny-Prażmowskiego, Poniatowskiego i Traugutta nie ma wjazdu na plac Dworcowy. Jest możliwy wyłącznie od ulicy Poniatowskiego - przez teren stacji paliw. Wyjazd odbywa się jezdnią tymczasową. Ale - jak zapewnia rzecznik MZDiK Dariusz Dębski - z końcem marca mają być już gotowe nowe przystanki autobusowe na wyremontowanym placu.

- Chcemy, aby stały się wizytówką Radomia. Uzgodniliśmy z koleją, że po zakończonym remoncie placu będą działały nie dwa, jak do tej pory, ale trzy przystanki autobusowe. Autobusy komunikacji miejskiej będą się zatrzymywały w zatoce i przy dwóch platformach. Do tej pory w tym miejscu była tylko jedna zatoka i jedna platforma - wyjaśnia Dębski. Jak zaznacza, plac nie należy do miasta, jego właścicielem jest kolej, komunikacja miejska korzysta więc z niego na mocy porozumienia między PKP a MZDiK. - Na razie nie zdecydowaliśmy, które linie będą korzystały z poszczególnych przystanków. Planujemy postawić przy zatoce i na platformach trzy zupełnie nowe wiaty. Chcemy też zamontować podświetlane tablice z planem sieci komunikacji miejskiej - dodaje.

 Drogowcy przypominają, że na placu Dworcowym nie będą po remoncie zatrzymywały się busy prywatnych przewoźników. - Mamy nadzieję, że dzięki tej zmianie kierowcom autobusów komunikacji miejskiej będzie łatwiej przejechać przez plac, zwłaszcza przy samym budynku dworca. Wcześniej pojazdy prywatnych przewoźników nierzadko blokowały przejazd autobusom - tłumaczy Dębski.

Według informacji zamieszczonej na stronie MZDiK przewidywany termin zakończenia prac i utrudnień w ruchu to 31 marca br. Drogowcy dodają jednak, że termin może "ulec zmianom".

(raa)

Komentarz

Bardzo lubię zwrot "ulec zmianom'. To coś na kształt kolejowej zapowiedzi z megafonu dworcowego: "opóźnienie pociągu może się zwiększyć lub zmniejszyć". Na ogół się zwiększa, a terminy które "ulegają zmianie" na ogół się wydłużają. I tak - śmiem przypuszczać - będzie w przypadku przebudowy placu przed dworcem. Mając powyższe na uwadze chciałam zapytać "wszystkich świętych' , czy jednak można by wprowadzić nieco sensowniejszą organizację ruchu kołowego w tym rejonie? Zapytany o to rzecznik MZDiK odpowiedział mi nad wyraz grzecznie i uprzejmie, że ustalała ją kolej. Musiałam wykonać co najmniej dziesięć telefonów, by dotrzeć do tej właściwej kolei (czytaj spółki), by z ust osoby z działu prasowego dowiedzieć się, że jest raczej za późno, bo "organizacja ruchu została dopasowana do harmonogramu robót ustalonego z wykonawcą remontu". Niemniej poproszono mnie, bym przysłała jednak swoje sugestie, co też uczyniłam załączając zdjęcie, ponieważ dowiedziałam się, że osoby z którymi rozmawiam "nie znają dokładnie Radomia". Po kilku dniach zadzwonił do mnie kolejny pan i poinformował, że moja propozycja "jest konsultowana" i obiecał wkrótce dokładniejszą odpowiedź. To było jakiś tydzień temu.

A pomysł jest prosty: by samochody, przynajmniej te korzystające ze stacji benzynowej, mogły ją też opuszczać nie wjeżdżając na tymczasową drogę męki pod sam dworzec. Podobnie - auta wyjeżdżające spod Heliosa. Mogłyby to robić przez wyjazd na ul. Poniatowskiego. To prawda, jest on wąski (teraz obowiązuje tu jeden kierunek, a więc tylko w stronę dystrybutorów), ale na pewno to lepsze rozwiązanie niż kierowanie wszystkich pojazdów na rozkopany plac przed dworcem, przez który jeździ ciężki sprzęt budowlany, chodzą ludzie - podróżni i osoby je odprowadzające. 

Ale cóż, jak to na kolei, nie wszystko "może ulec zmianie".

Bożena Dobrzyńska

Reklama