Poczują ciężar pojazdów
Z montażem czujników czekaliśmy na odpowiednią pogodę, w czasie prac musi być bowiem sucho i w miarę ciepło. To wymagające ogromnej precyzji zadanie realizują fachowcy z warszawskiego Instytutu Badawczego Dróg i Mostów - informuje rzecznik MZDiK Dariusz Dębski. I wyjaśnia zasadę działania gotowego już systemu: Kierowcy wjeżdżający do miasta Warszawską będą na wysokości ulicy Janiszewskiej informowani za pomocą tablicy świetlnej o odcinkowym pomiarze prędkości, a ich pojazdy będą fotografowane. Zdjęcia wraz opisem (marka samochodu, kolor, numer rejestracyjny, prędkość, data i godzina wykonania fotografii) automatycznie trafią do systemu. Kierowca, który przyhamuje na widok kamer, a po minięciu wysięgnika ponownie przyspieszy, nie uniknie mandatu. System automatycznie wykona fotografię tego samego auta na kolejnej bramownicy i na podstawie czasu przejazdu między poszczególnymi punktami pomiaru wyliczy średnią prędkość pojazdu. - Jeśli okaże się, że kierowca przejechał miejski odcinek siódemki ze zbyt dużą szybkością, będzie to podstawa do wystawienia mandatu. System fotografuje wszystkie pojazdy, zdjęcia są tak dobrej jakości, że bez trudu można stwierdzić, czy kierowca miał zapięte pasy albo czy w czasie prowadzenia rozmawiał przez telefon komórkowy - zapewnia rzecznik.
Czujniki kwarcowe montowane na odcinku ulicy Czarnieckiego, dodatkowo dostarczą danych o masie pojazdu i nacisku na osie. Fotografie samochodów przeciążonych trafią do ITD, która wymierza mandaty w drodze decyzji administracyjnych. Są one o wiele wyższe od tych policyjnych.
- Zdajemy sobie sprawę, że niektórzy kierowcy mogą próbować omijać ulice objęte odcinkowym pomiarem prędkości, dlatego będziemy dążyli do rozszerzenia systemu na wloty wszystkich dróg krajowych - mówi Dębski.- Pierwszy w mieście system preselekcyjnego ważenia pojazdów dostarczy nam też cennych danych na temat natężenia ruchu na miejskim odcinku trasy E-77.
System preselekcyjnego ważenia pojazdów jest pilotażowym projektem Instytutu Badawczego Dróg i Mostów, na który placówka ta dostała dofinansowanie unijne. Instytut zadeklarował pokrycie jednej czwartej kosztów związanych z budową systemu w Radomiu, chodzi o 200 tys.zł. Resztę wydatków, czyli ponad 550 tys. zł, pokrywa miasto.
(kat)
Fot.: MZDiK




