Ponad podziałami o kasie dla Radomia
Razem za stołem w UM zasiadło ponad 20 osób. Przedstawiciele ugrupowań politycznych struktur lokalnych, szczebla wojewódzkiego oraz posłowie i senator Wojciech Skurkiewicz (PiS). Wszyscy zapewniali, że takie rozmowy są dobre dla miasta i stanowią okazję do wymiany informacji na temat szeroko rozumianego pozyskiwania pieniędzy i lobbowania na rzecz Radomia. – „W tym ambaras, aby dwoje chciało na raz”. To od Platformy Obywatelskiej zależy, czy szerszym strumieniem popłyną pieniądze na szybszy rozwój Radomia – mówił przed wejściem na salę poseł Marek Wikiński (SLD). Jego kolega z odległej ławy poselskiej dodaje: – Posłowie PiS z naszego okręgu złożyli dziś cztery poprawki do drugiego czytania ustawy budżetowej. Dwie dotyczą dróg, m.in. obwodnicy południowej. Kolejna poprawka na pieniądze dla sanepidu i na budowę sądu w Radomiu. Nie obiecujemy gruszek na wierzbie. Poprawki są po kilka milionów, na przykład na sąd zgłosiliśmy 4 mln zł – wyjaśnia Krzysztof Sońta (PiS).
Spokojniej przed spotkaniem wypowiadał się Zbigniew Gołąbek (PSL), kiedyś wicewojewoda radomski, a także senator Z ramienia SLD), obecnie w sejmiku Mazowsza. - Uczestniczę po raz pierwszy w takim spotkaniu od pięciu lat. Są one potrzebne. Osoby mające legitymację społeczną powinny ze sobą współpracować i robić, co jest możliwe dla Radomia. Ważne,by pieniądze płynęły do Radomia. Jest możliwa nowa jakość, jest wola współpracy z miastem – ocenia Gołąbek.
Koalicjantem PSL w sejmiku jest PO, to inaczej niż w Radomiu. Tu Platforma przegrała wybory, a PSL zawiązał koalicję z PiS. Mimo to na spotkanie „ponad podziałami” przybył nowy radny Platformy Piotr Szprendałowicz. - Radom potrzebuje maksymalnego zaangażowania wszystkich osób, które mają jakikolwiek wpływ na możliwość zdynamizowania rozwoju miasta. W obszarze moich zainteresowań jest infrastruktura, inwestycje kluczowe jak lotnisko, szybka kolej do stolicy, przyspieszenie nienajlepiej obecnie realizowanych inwestycji drogowych paraliżujących miasto. Jest zagrożenie, że nie dostaną unijnego dofinansowania. Jesteśmy tu po to, by pomóc prezydentowi i jego służbom, które nie zawsze sobie radzą najlepiej – komentuje były kandydat Po na prezydenta Radomia.
- To bardziej rozbiegowe spotkanie, choć poruszymy tematy merytoryczne. Dziś jeszcze nie czas na konkrety, dziś będziemy rozmawiać o tym co się już zdarzyło i co się może zdarzyć – podkreśla zastępca przewodniczącego Rady Miejskiej Bohdan Karaś (SLD).
Gospodarz spotkania, prezydent Radomia Andrzej Kosztowniak witając uczestników przypomniał, że zespół ma charakter konsultacyjny. - Tu mogę przedstawiać to jak pracujemy, jakie mamy plany, jakie projekty. Mam nadzieję, że teraz będziemy lepiej współpracować i będziemy zdecydowanie sprawniejsi. Na pewno potrzeba nam jest rozmowa - tłumaczył szef magistratu.
Prezydent przedstawił zebranym projekty inwestycji, którymi chce zainteresować wszystkie siły polityczne w mieście. - To są duże roboty drogowe jak obwodnica południowa, jak ulica Żółkiewskiego, Wojska Polskiego, myślę o trasie N/S, rewitalizacji parków, termomodernizacji dużej ilości obiektów. Nakreślę wizję tego, co powinniśmy robić wspólnie z radnymi sejmiku, posłami – mówił Andrzej Kosztowniak.
Bartek Olszewski




