Posłanka Wróbel sygnalizuje: Łączniki
- Nie stawiam żadnych tez, nie podważam wyceny akcji, ale liczby mówią same za siebie – zauważa Marzena Wróbel.
Zdaniem posłanki, prywatyzacja fabryki wzbudza wiele kontrowersji. Zakład został sprzedany w ubiegłym roku za niecałe 1,5 mln zł. podczas gdy w 2007r. jego wartość wyceniono na ponad 14 mln zł. O szczegóły prywatyzacji Marzena Wróbel pytała na piśmie ówczesnego właściciela: Ministerstwo Skarbu Państwa. W odpowiedzi jaką uzyskała, czytamy: „(...) Na terenie spółki znajdują się hale produkcyjne, jednakże majątek spółki jest przestarzały i nieefektywnie wykorzystywany (mowa o końcu 2009 roku). Widoczny jest w spółce brak dodatniej rentowności już na podstawowym poziomie operacyjnym trwającym od kilku lat. Należy pamiętać, iż o wartość spółki nie stanowi sam majątek”. – Ten jeden fragment odpowiedzi bardzo mnie zaniepokoił. On sugeruje, że majątek nie był efektywnie wykorzystywany, a to znaczy, że trzeba się przyjrzeć bardzo dokładnie w jaki sposób Fabryka Łączników była zarządzana - mówi posłanka.
Niepokoją ją zwłaszcza lata 2007 – 2010. - Co się wydarzyło, że majątek spółki spadł z 8 zł. do 70 groszy za jedną akcję? Do momentu prywatyzacji był to majątek skarbu Państwa. Jaki był nadzór nad firmą? Uważam, że ministerstwo zdaje się problemu nie dostrzegać i go bagatelizuje, twierdząc, że: „zobowiązania spółki równoważył jej majątek” - dodaje M. Wróbel.
Posłanka wysłała w tej sprawie list do prezesa Najwyższej Izby Kontroli Jacka Jezierskiego. Zwraca uwagę na „zastanawiająco niską wycenę spółki”. Według jej wiedzy ”wartość spółki (ziemie, hale, maszyny) wielokrotnie przewyższa kwotę za jaką spółka została sprzedana”. Posłanka pyta: „Dlaczego ministerstwo nie podjęło żadnych kroków mających na celu poprawę finansową przedsiębiorstwa”? - W związku z tym zwracam się z prośbą o dokonanie kontroli działalności spółki jak również działań ministerstwa skarbu państwa w związku z funkcjonowaniem niniejszego przedsiębiorstwa - sumuje parlamentarzystka wyrażając nadzieję, że NIK sprawą się zajmie.
Bartek Olszewski




