Przy ładnej pogodzie śmierć zbiera żniwo na drogach

6 czerwca 2011
Smutna statystyka dzisiejszego przedpołudnia i weekendu dociera z radomskiej policji. Pogoda piękna, warunki jazdy doskonałe. Niestety na drogach dochodzi do śmiertelnych wypadków. 

Wypadek w Błazinach Dziś około godz. 11 na drodze krajowej nr 9 w Błazinach Dolnych zderzyły się trzy pojazdy, w którym jedna osoba poniosła śmierć. Policjanci będący na miejscu zdarzenia wstępnie ustalili, że ciężarowy mercedes poruszał się w kierunku Iłży krajową „dziewiątką”. 63-letni kierowca tego pojazdu zauważył na łuku drogi osobową toyotę, jadącą z przeciwnego kierunku, która zjechała na ja jego pas. Kierowca starał się uniknąć zderzenia, jednak nie udało się. Toyota czołowo uderzyła w mercedesa, który wjechał później do rowu. Toyota na skutek zderzenia odbiła się od mercedesa i uderzyła w opla kierowanego przez 25-latka. Mający około 60 lat kierowca toyoty zginął na miejscu, kierowca opla został ranny - relacjonuje Andrzej Lewicki z radomskiej KMP.

Wypadek w Radomiu Jak już pisaliśmy, wczoraj, około siódmej rano, na "siódemce" 63-letni kierowca opla jadący ulicą Warszawską skręcał w ulicę Aleksandrowicza i zderzył się z jadącym z przeciwnego kierunku renaultem. Na miejscu poniósł śmierć kierowca opla. 29-latek kierujący renaultem został przewieziony do szpitala.

W sobotę, około godz. 19 w Goździe na krajowej „dwunastce” 29-latek zawracał mercedesem, w jego bok wjechał volkswagen kierowany przez 30-letniego mężczyznę. Kierujący mercedesem został przewieziony do szpitala, gdzie zmarł. Ranna została też 28-letnia pasażerka golfa.

- Ładna pogoda sprzyja prowadzeniu samochodu. Ale wielu kierujących w takich właśnie okolicznościach pozwala sobie na szybszą jazdę przy spadku koncentracji. I właśnie, gdy jest ciepło, słonecznie i drogi są suche, dochodzi do najtragiczniejszych w skutkach wypadków - ocenia Lewicki.

(raa)

Fot.: KMP Radom

Reklama