Radom nie rozmawia o strategii Mazowsza

23 listopada 2011
Radom mógł zabrać głos w sprawie strategii rozwoju Mazowsza. Mógł, ale tego nie zrobił. A pieniędzy z unijnej kasy będzie o jedną trzecią mniej!

 

Na spotkanie przyszło kilkadziersiąt osób Podczas konsultacji na temat Strategii Rozwoju Województwa Mazowieckiego zorganizowanych przez Urząd Marszałkowski na Politechnice Radomskiej określano m.in. cele jakie stoją przed regionem. Treść tego najważniejszego dla Mazowsza dokumentu przekłada się na wszystkie decyzje podejmowane przez władze wojewódzkie. – A więc takich, które sektory będą szczególnie wspierane, jakie inwestycje i gdzie będą realizowane, na jakie przedsięwzięcia będą udzielane dotacje unijne. To niezwykle istotne, jeśli chodzi o przyszły okres programowania Unii Europejskiej – wyjaśnia prof. Zbigniew Strzelecki, dyrektor Mazowieckiego Biura Planowania Regionalnego.
 
- Po raz pierwszy się dowiadujemy, że w następnym planowaniu budżetowym na lata 2014 – 2020 Mazowsze traci i będzie regionem przejściowym. Skutkiem jest obniżenie subwencji ze środków europejskich o blisko jedną trzecią. Wszyscy zastanawiamy się co robić, by przeciwdziałać tym skutkom. Debatują prezydenci miast, parlamentarzyści, duchowni, przedstawiciele kultury, biznesu, nauki. To strategiczna chwila dla województwa – zaznacza poseł Radosław Witkowski (PO). Kwestię unijnych dotacji precyzuje wicemarszałek województwa Leszek Ruszczyk: - W przyszłym okresie planowania Mazowsze uzyska mniej pieniędzy. Do tej pory mieliśmy z Unii 1 miliard 800 milionów euro. Teraz możemy liczyć na dwie trzecie tej sumy. Ruszczyk wyraził żal, że na spotkanie nie przyszli prezydenci Radomia. - A przecież lotnisko na Sadkowie, czy inwestycje drogowe mogłoby być dofinansowane ze unijnych funduszy – zaznacza.

- To jest program dalszej degradacji regionu i samego miasta. Komisja Europejska mówiła o wyrównywaniu szans, a ten dokument pogłębia dysproporcje. Niestety z pieniędzy będziemy korzystać w bardzo niewielkim, niewystarczającym, niesprawiedliwym zakresie - ocenia poseł Marek Suski (PiS). Uważa, że póki w sejmiku będzie koalicja PSL z PO to sytuacja się nie zmieni. - Oni są zainteresowani dawaniu najbogatszym, czyli Warszawie lub Płockowi, skąd pochodzi marszałek Struzik – zaznacza. Zwraca uwagę, że  dziś marszałek nawet nie przyjechał do Radomia, "co jest bardzo smutne.” - Jeśli chodzi o władze Radomia to ja się nie dziwię, bo propozycja dla miasta jest tak skromna. Szkoda słów! Myślę, że Radom powinien protestować przeciwko takiemu potraktowaniu naszego regionu a nie uczestniczyć... A być może i przyklasnąć temu co tu się dzieje?

-  W oparciu o strategię rozdysponowywane są środki unijne i dokonywana jest ocena wniosków. Jeśli wspólnie nie będziemy walczyć o projekty, to później nie można płakać, że czegoś nie możemy uzyskać. Tu walczymy o priorytety - wyjaśnia dyr. Strzelecki.

Bartek Olszewski

Reklama