Reklama

Z policji

Mężczyzna zaatakował nożem wędkarzy; ugodził dwukrotnie nożem w klatkę piersiową i plecy 33-latka. 61-latek już został aresztowany na trzy miesiące. Grozi mu teraz kara pozbawienia wolności powyżej lat ośmiu.

„Anusia po powrocie ze szkoły będzie przeszczęśliwa!”  – napisał wdzięczny właściciel uprowadzonego yorka, którego odnaleźli ku uciesze rodziny policjanci z radomskiej „dwójki”. Podziękowania dla funkcjonariuszy pojawiły się na jednym z portali społecznościowych.

Pogoda nie sprzyja kierowcom. Łatwo o poślizg i błąd, który może dużo kosztować. Trzy pojazdy zderzyły się na ul. Prażmowskiego w Radomiu przed południem. Jedna osoba została poszkodowana i przewieziona do szpitala.

Wypadek z udziałem pięciu samochodów na drodze krajowej nr 48 w Odrzywole w powiecie przysuskim. Dwie osoby zostały odwiezione do szpitala. Trasa była przez jakiś czas zablokowana. Policja zorganizowała objazdy.

26-latek był poszukiwany listem gończym. Mężczyzna od dłuższego czasu ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości, m.in. za oszustwa popełnione na portalach społecznościowych. Policjanci z wydziału kryminalnego Komendy Powiatowej Policji w Kozienicach zatrzymali mężczyznę.

Policjanci zatrzymali w miejscowości Działki Suskowolskie 29-latka kierującego kią, który prawie trzykrotnie przekroczył dopuszczalną prędkość. Mężczyzna stracił prawo jazdy na trzy miesiące i otrzymał 2,5 tys. złotych mandatu. Sygnał o piracie drogowym funkcjonariusze dostali z Krajowej Mapy Zagrożeń Bezpieczeństwa.

55-latek wsiadł za kierownicę samochodu, który miał zamiar sprzedać, ale podczas próbnej jazdy zatrzymała go za przekroczenie dozwolonej prędkości radomska drogówka. Okazało się, że bus był niedopuszczone do ruchu i nie miał aktualnego ubezpieczenia OC. A kierowca – prawa jazdy.

23-latek ukradł w jednym z marketów towar wartości kilkuset złotych i chciał uciec autobusem. Nie udało się, bo ujęli go po pościgu policjant i pracownik zespołu prasowego KWP w Radomiu. Amator cudzego mienia został ukarany mandatem, a skradziony towar wrócił do sprzedawcy.

Ma 19 lat i prawo jazdy od niecałych czterech miesięcy. Umiejętności prowadzenia pojazdów też niewielkie, bo w terenie zabudowanym pędził z prędkością 121 km/h.  Młodego kierowcę kosztowało to 2,5 tys. zł, które zapłacił w formie mandatu, oraz 15 punktów karnych.

Sądowy zakaz kierowania pojazdami nie stanowił dla 23-latka z powiatu białobrzeskiego żadnej przeszkody, aby prowadzić samochód. Kierowca audi został zatrzymany przez policjantów w Kępie Niemojewskiej. Podczas kontroli okazało się, że nie tylko nie ma uprawnień, ale jest też pod wpływem alkoholu.

Reklama