
W minioną niedzielę około godz. 16. 30 dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Białobrzegach otrzymał zgłoszenie o leżącym na trasie S7 rannym psie. Natychmiast na miejsce zostali wysłani policjanci. - Kiedy funkcjonariusze dojechali do miejscowości Siekluki, przy rannym zwierzęciu było już kilka osób, które zatrzymały się próbując udzielić mu pomocy. Aby nie blokować pasa ruchu i nie stwarzać zagrożenia dla podróżujących, policjanci ułożyli owczarka na kocu i przenieśli na pobocze. W tym czasie dyżurny mając od policjantów informację o obrażeniach psa próbował na miejsce skierować weterynarza. Spośród wielu lecznic dla zwierząt, z którymi się kontaktował, tylko jeden gabinet weterynaryjny, t.j. ArMaMed z Białobrzegów zgodził się udzielić pomocy rannemu psu. Lekarz, dr Marcin Babski, do którego został zawieziony zwierzak, opatrzył go i udzielił mu pierwszej pomocy. Praca dyżurnego na tym się nie zakończyła. Z uwagi na konieczność wykonania dalszych specjalistycznych badań owczarka, oficer po wielu telefonach zapewnił opiekę i dalsze leczenie pieska w pogotowiu dla zwierząt pod Warszawą - relacjonuje mł. asp. Edward Banach z KPP w Białobrzegach.
Wczoraj do KPP w Białobrzegach trafiło podziękowanie dla policjantów od świadków zdarzenia.
kat
Fot. KPP Białobrzegi