Sawicki z apelem do Kaczyńskiego o porządek w Radomiu

1 kwietnia 2011

Czy podczas poniedziałkowej sesji radni będą głosować likwidację "agrotechnika"? - usiłujemy ustalić od wczoraj. - Nie wiem, na razie nie wiadomo - słyszymy od lokalnych polityków. A minister rolnictwa apeluje do prezesa PiS o powstrzymanie szkodliwej działalności prezydenta Radomia i radnych PiS.



Czy to definitywny koniec To nie primaaprilisowy żart. Marek Sawicki napisał wczoraj do Jarosława Kaczyńskiego list. Minister rolnictwa apeluje w nim do prezesa PiS o powstrzymanie szkodliwej działalności prezydenta Andrzeja Kosztowniaka (PiS) i Rady Miejskiej, w której większość stanowią radni Prawa i Sprawiedliwości. Minister Sawicki przypomina o przejmowanych przez jego resort szkołach rolniczych na terenie całego kraju. Proponował je w latach 2007 – 2009 także radomskiemu „agrotechnikowi”, lecz ten pomysł nie uzyskał akceptacji władz samorządowych. Te same władze obecnie szkołę wygaszają, a swoje decyzje uzależniają od deklaracji ministra rolnictwa w sprawie jej przejęcia. Sawicki jest mocno zdziwiony i apeluje do Kaczyńskiego o powstrzymanie członków jego partii w Radomiu przed podjęciem decyzji o likwidacji szkoły. Jednocześnie deklaruje pomocy w szukania zewnętrznych środków, które mogą poprawić sytuację materialną placówki.

Radny PiS Jakub Kowalski tak komentuje list na swoim blipe: "(...) to nic innego jak political pr i próba taniego rewanżu za wniosek o wotum nieufności dla Sawickiego. Jako PiS uważamy, że Sawicki ponosi pełną odpowiedzialność za za złą sytuację na polskiej wsi i rynkach rolnych. Działania rządu PO - PSL doprowadzą do tego, że po wyborach parlamentarnych polskie samorządy zmuszone będą do likwidacji szkół na szeroką skalę. Panu ministrowi i kolegom z PSLu radziłbym zwrócić się do własnego rządu z prośbą o zajęcie się dramatyczną sytuacją oświaty."

Co zrobią radni w poniedziałek?

W porządku obrad poniedziałkowej sesji nie ma projektu uchwały dotyczącej likwidacji Zespołu Szkół Agrotechnicznych i Gospodarki Żywnościowej (jest za to projekt uchwały autorstwa SLD o przekazaniu ministrowi rolnictwa szkoły radnych SDL, który, jak twierdzą jego autorzy, jest rodzajem asekuracji, niekoniecznie obliczonym na powodzenie). - Prezydent chciał mieć jeszcze czas do końca marca na rozmowy z ministrem Sawickim. Dlatego do końca nie wiem, czy zostanie i jaki wniesiony projekt uchwały - powiedział nam przewodniczący Rady Miejskiej Dariusz Wójcik (przypomnijmy, że radni mogą na początku sesji zmienić porządek obrad).

- Cały czas czekamy na to, by miasto zdeklarowało jakie tereny miałyby ewentualnie zostać przy szkole. Pojawił się np. pomysł, by od "agrotechnika" odłączyć niepotrzebne mu budynki, drogi - tłumaczy Jerzy Grosicki, szef radomskich ludowców pośredniczących w rozmowach pomiędzy Ministerstwem Rolnictwa a radomskim magistratem. Po raz kolejny podkreśla, że PSL stara się "tylko pomóc" i nie od niego zależy ostateczne rozwiązanie problemu.

Wiceprezydent Ryszard Fałek zaznacza, że na podjęcie uchwały o likwidacji ZSAiGŻ radni mają czas do końca sierpnia. - Jest uchwała o zamiarze likwidacji, to na tym etapie wystarczy - wyjaśnia. Potwierdza, że placówka nie może jednak już prowadzić naboru uczniów na nowy rok szkolny. Wiceprezydent również zastrzega, że nie jest w stanie jednoznacznie powiedzieć, że na poniedziałkowej sesji nie będzie mowy o "agrotechniku".

Bożena Dobrzyńska, Bartek Olszewski

center

 

List opublikowało PSL na swojej oficjalnie stronie pod tym adresem

Reklama