Szukają dyrektora od dróg…
Kandydat na nowego dyrektora powinien mieć wykształcenie technicznie (z zakresu budownictwa drogowego) lub administracyjnie, prawnicze, ekonomicznie. Musi też spełniać szereg wymogów określonych w kilu ustawach wymienionych w ogłoszeniu opublikowanym w BIP Urzędu Miasta. Od przyszłego dyrektora prezydent wymaga też minimum 5-letniego stażu pracy. - Ten warunek akurat spełniam, pracuję od 11 lat. Od państwa dowiaduję się o ogłoszonym konkursie. Jeszcze nie podjąłem decyzji, czy przystąpię do konkursu. To odpowiedzialna praca, w grę wchodzą duże pieniądze. Nawet nie wiem do kiedy trzeba złożyć dokumenty? - zapewnia nas Kamil Tkaczyk pełniący obecnie funkcję p.o. dyrektora MZDiK.
Odpowiadamy - w Urzędzie Miejskim do 20 stycznia br. Prezydent uprzedza, że od zainteresowanych wymaga "umiejętności pracy w stresujących warunkach, pod presją czasu i różnorodności zadań". Procentować mogą także: umiejętność praktycznego stosowania przepisów prawa budowlanego, prawa zamówień publicznych, przepisów ustaw i rozporządzeń dotyczących samorządu terytorialnego oraz znajomość przepisów z zakresu finansów publicznych. Oczywiście umiejętności organizacyjne, kreatywność i umiejętność kierowania zespołem jest także pożądana. W cenie będzie również dyspozycyjność.
Kandydaci, którzy spełnią formalne wymogi "zostaną powiadomieni telefonicznie o terminie testu lub rozmowy kwalifikacyjnej." - czytamy w ogłoszeniu. - Nowego dyrektora poznamy najprawdopodobniej pod koniec stycznia, wszystko zależy od liczby osób, które przystąpią do konkursu. Nowy dyrektor może liczyć na pensję ok. 7 tys. zł brutto - powiedział nam sekretarz miasta Rafał Czajkowski.
Przypomnijmy, z końcem grudnia prezydent Andrzej Kosztowniak zwolnił z funkcji dyrektora MZDiK Marka Cyża. Pełnił ją przez 10 lat. Umowy o pracę nie przedłużono również z Aleksandrem Bacciarellim, zastępcą dyrektora firmy do spraw dróg. Powodem rozstania były opóźnienia i błędy przy odbiorze realizowanych remontów dróg w Radomiu. Według naszych informacji, prezydent Kosztowniak był także niezadowolony z jakości odśnieżania, szczególnie przed i podczas wyborów samorządowych. Do czasu wyłonienia nowego szefa, spółką rządzi Kamil Tkaczyk.
Bartek Olszewski
Więcej o rozstaniu dyrektorów z władzami miasta pisaliśmy tu i tu.




