Tag: Lipsko

Kierowca toyoty nie zareagował na sygnały do zatrzymania, minął radiowóz i podjął próbę ucieczki. 63-latek miał ponad 2 prom. alkoholu i utracił już wcześniej prawo jazdy za prowadzenie samochodu po alkoholu. Teraz grozi mu nawet do pięciu lat pozbawienia wolności.

Podejrzany o spowodowanie wypadku w Lipsku, w którym został śmiertelnie potrącony pieszy, najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie. O zastosowaniu tego środka zapobiegawczego wobec 67-latka z powiatu kozienickiego podjął Sąd Rejonowy w Lipsku.

W Lipsku doszło do tragicznego wypadku – samochód śmiertelnie potrącił idącego drogą mężczyznę, a kierowca prawdopodobnie dostawczego pojazdu, odjechał z miejsca zdarzenia. Policja poszukuje sprawcy i apeluje o pomoc w jego odnalezieniu.

Czereśnie są drogie, więc trzej młodzi mężczyźni wieczorem ukradli z plantacji ponad 50 kg owoców. Ale nie cieszyli się zdobyczą długo. Zostali zatrzymani na gorącym uczynku przez lipskich policjantów i usłyszeli już zarzuty. Grozi kara do pięciu lat więzienia.

Kierując samochodem osobowym zajeżdżał bez powodu drogę i zmusił prowadzącego mercedesa do zatrzymania, po czym podbiegł do niego i uderzając maczetą uszkodził szybę oraz karoserię auta. 41-latek trafił do aresztu.

27-letni pirat drogowy nie zatrzymał się do kontroli. Doprowadził do kolizji z radiowozem. Policja dała kres jego szaleńczej jeździe dopiero po pościgu. Mężczyzna miał sądowy zakaz prowadzenia pojazdów, a przy sobie narkotyki. Teraz grozi mu do pięciu lat więzienia.

Sensacja archeologiczna w Lipsku. Podczas prac badawczych przedprojektowych w budynku Powiatowego Centrum Pomocy w Rodzinie kierownik badań arch. Jacek Węcławowicz na ścianie wschodniej traktu środkowego obiektu odkrył polichromię z napisami w języku hebrajskim.

13-latka, która była poszukiwana, bo uciekła z placówki opiekuńczo-wychowawczej, ukrywała się w mieszkaniu swojego 16-letniego kolegi, który również opuścił taką placówkę. Policjanci znaleźli dziewczynę… w szafie.

Mężczyzna polał ropą samochód i chciał go podpalić. Policję powiadomił właściciel auta, który usłyszał hałas na posesji. Dzięki jego reakcji oraz działaniom funkcjonariuszy włamywacz trafił w ręce policjantów.

Jeździł samochodem po murawie boiska sportowego w Solcu nad Wisłą, popisując się przed kolegami. Straty wyceniono na 20 tys. zł. Policjanci z Lipska zatrzymali mężczyznę, który został osadzony w policyjnym areszcie. 30-latkowi grozi do pięciu lat pozbawienia wolności.