Tag: odpady

Firma, która wygrała przetarg ogłoszony przez miasto na likwidację składowiska niebezpiecznych odpadów znajdującego się przy ul. Ofiar Firleja w Radomiu, usuwa je. Jak informuje radomska delegatura Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Warszawie zawartość beczek i pojemników typu „mauzer” zostanie
unieszkodliwiona w instalacji termicznego przekształcania.

Umowa z wykonawcą ma być podpisana do końca marca, a odpady usunięte do końca czerwca – zapewnia miasto. Sprawa dotyczy zlikwidowania składowiska niebezpiecznych substancji z prywatnej działki przy ul. Ofiar Firleja. Procedurę przedłużyły skargi firm uczestniczących w przetargu do Krajowej Izby Odwoławczej. Przekonywano w nich, że zwycięzca postępowania zaproponował „rażąco niską cenę”.

Są duże szanse na usunięcie niebezpiecznych odpadów zgromadzonych na prywatnej działce przy ul. Ofiar Firleja. Miasto otrzymało cztery oferty od potencjalnych wykonawców zadania, na które ogłosiło przetarg. Rozstrzygnięcia należy się spodziewać względnie szybko.

Firma 4Green Energy z Częstochowy chce zbudować w okolicy Radkomu na Wincentowie zakład przetwarzający odpady, w tym m.in. opony, resztki farb drukarskich, tekstylia. Produktem finalnym ma być wysokokaloryczna mieszanka stosowana jako paliwo alternatywne oraz wosk poliolefinowy – karbonizat. Mieszkańcy protestują, wspierają ich także radni.

Miasto przygotowuje się do ogłoszenia przetargu na wywóz i utylizację niebezpiecznych odpadów składowanych na prywatnej posesji przy ul. Ofiar Firleja. Jest tam kilkadziesiąt beczek z płynną substancją, które do Radomia przywiozła prawdopodobnie firma z Gdańska, a wcześniej przetransponowano je z Niemiec.

– Mieszkańcy żyją tu na bombie! – alarmują radni Prawa i Sprawiedliwości i zarzucają prezydentowi Radomia „że nic nie robi”, by usunąć niebezpieczne odpady zgromadzone w halach na jednej z prywatnych posesji przy u. Ofiar Firleja, choć wiedział o problemie od roku. Władze miasta odpowiadają: na utylizację potrzeba 10 – 20 mln zł.

Śmietniki przepełnione, albo są zbyt daleko? Żaden problem – można wyrzucić odpady ko pobliskiego kosza. Otóż nie, bo to pojemniki na drobne śmieci, a nie na wielkie worki, które powinny trafiać do przeznaczonych na nie kontenerów w wyznaczonych miejscach.

29-latek przechowywał w stodole na swojej posesji duże ilości płynnych substancji, prawdopodobnie pochodnych rozpuszczalników i lakierów. Zatrzymali go policjanci z Warki.. Mężczyzna już trafił do aresztu i usłyszał prokuratorski zarzut. Grozi mu do ośmiu lat pozbawienia wolności.

Policjanci z komendy wojewódzkiej w Radomiu zatrzymali pięć osób zamieszanych w nielegalny proceder przewożenia odpadów, które następnie, zamiast trafiać w miejsce przeznaczone do utylizacji, były zakopywane w wyrobisku po kopalni piachu na terenie jednej z gmin powiatu radomskiego.

Przez dwa kolejne lata będą obowiązywały nowe umowy na odbiór i transport odpadów komunalnych z nieruchomości zamieszkałych, położonych na terenie Radomia. Magistrat informuje, że w życie wejdą także nowe harmonogramy odbioru odpadów.