Tag: Straż Miejska
Ekopatrol Straży Miejskiej miał wczoraj pełne ręce roboty. To była kolejna interwencja dotyczącą porzucenia zwierzęcia. Kilka dni temu strażnicy znaleźli przywiązanego psa pod CH M1, a wczoraj odebrali innego, przetrzymywanego w skandalicznych warunkach (piszemy o tym poniżej).
Pies przetrzymywany w okrutnych warunkach, z raną na karku! Strażnicy z ekopatrolu odebrali go właścicielce
Jako buda służyła mu szafka meblowa z własnymi odchodami, był uwiązany na sznurku, a na szyi miał przewiązane rajstopy zakrywające szeroką, głęboką ranę ciągnącą się na obwodzie całego karku. W takich warunkach na posesji przy ul.Starokrakowskiej właścicielka przetrzymywała psa.
Ktoś przywiązał psa na łańcuchu, wokół jego szyi przypiął kłódkę i pozostawił pod M1. Zwierzę zauważył pracownik ochrony i powiadomił Straż Miejską. Pies trafił do schroniska, wyjaśnianiem sprawy zajmuje się policja.
Znowu pomógł monitoring. Jego pracownicy zauważyli ludzi, którzy w jednej z bram zmieniają ubranie wyrzucając do kosza swoje i przeglądają portfel. Interweniowała Straż Miejska.
Czajkowski i Witkowski spotkali się w sądzie. Obie strony pozostają przy swoich ocenach
W Sądzie Pracy rozpoczęła się dziś rozprawa z powództwa byłego sekretarza miasta Rafała Czajkowskiego przeciwko prezydentowi Radomia Radosławowi Witkowskiemu. Czajkowski domaga się przywrócenia do pracy i na stanowisko, jakie zajmował do początku września 2017 roku. Prezydent nie widzi takiej możliwości.
Kobieta zostawiła w zamkniętym aucie osiem psów. Właścicielkę odnaleźli strażnicy miejscy
Mieszkanka Kielc zostawiła w zamkniętym samochodzie, zaparkowanym na osiedlu XV-lecia, osiem psów. Mieszkaniec osiedla powiadomił Straż Miejską, a ta odnalazła właścicielkę auta i zwierząt. Kobieta została ukarana mandatem.
Kobieta mieszkała sama, nie jadła i nie leczyła się. Służby miejskie pospieszyły na ratunek
Pracownicy socjalni MOPS nie mogli wejść do mieszkania podopiecznej, bo dostępu do niego bronił groźny pies. Na pomoc pospieszyli więc strażacy, ekopatrol Straży Miejskiej i policja. Strażnicy weszli do domu i odłowili psa; kobieta trafiła najpierw do szpitala, a potem do placówki dla bezdomnych.
Kolejnego truciciela Straż Miejska ukarała 500-złotowym mandatem. W zakładzie garbarskim na Firleju spalano w piecu płyty wiórowe klejone i laminowane.
Straż Miejska znalazła w domu przy Wolanowskiej ciało mężczyzny. Sąsiad nie widział go od kilku dni
Strażnicy miejscy znaleźli w jednym z domów przy ul. Wolanowskiej martwego mężczyznę. Nie wiadomo, jaka była przyczyna zgonu i czy jest to ofiara mrozów. Wyjaśnianiem okoliczności tej śmierci zajmuje się policja.
W zakładzie stolarskim przy ul. Garbarskiej palono w piecu płytami wiórowymi klejonymi i laminowanymi. Dym wydobywający się z komina miał kolor żółto-brunatny. Strażnicy miejscy ukarali mandatem osobę nadzorująca palenisko.












