Wojewoda naklejał billboard na Gołębiowie II

30 kwietnia 2014
Trzeba było trochę poprawić, ale wojewoda ma satysfakcję – sam przyklejał na billboardzie swoją pierwsza reklamę. Po Gołębiowie II jeździli też młodzi ludzie na rowerach zaopatrzonych w wielkie plakaty Jacka Kozłowskiego. Tak kandydat PO zainaugurował w Radomiu kampanię wyborczą do PE.


 

Wojewoda przykleja- Kiedyś pracowałem na wysokościach, a teraz do pracy jeżdżę na rowerze – zapewniał dziennikarzy i grupkę mieszkańców osiedla.
Wprawdzie na billboardzie widnieje oficjalne hasło Platformy (Silna Polska w bezpiecznej Europie), to jednak wojewoda ma też drugie, na prywatny użytek. – "Kozłowski, mazowiecki, europejski" – mówi i zdradza, że to jeden z pomysłów internaty z Facebooka, gdzie Jacek Kozłowski ma oczywiście swój profil.

 

2 – Kozłowski, bo to moje nazwisko. Identyfikuje człowieka, który ma jakiś autorytet, reputację, coś czym mogę się pochwalić. Od końca lat 90., jeszcze gdy mieszkałem na Wybrzeżu, byłem związany z opozycją demokratyczną. Zawsze marzyłem o Polsce na Zachodzie i nie myślałem, że to się kiedyś ziści. Wtedy nie myśleliśmy o robieniu politycznych karier. Była to bardziej niezgoda na ówczesną rzeczywistość – zapewnia Jacek Kozłowski.
Nie jest wprawdzie urodzonym warszawiakiem, ale przekonuje, że Mazowsze zna jak mało kto ("wojewoda" z hasła). I tę wiedzę chce wykorzystać w Parlamencie Europejskim. - Chciałbym się zajmować problemami tego regionu – wyłuszcza kandydat PO.

 

2Jego zdaniem administracyjne wydzielenie Warszawy nic Radomiowi nie da, nawet pogłębi problemy. – Radom byłby wtedy stolicą najbiedniejszego województwa. Dla Radomia najlepsze jest przybliżanie komunikacyjne do Warszawy – poprzez zmodernizowaną linię kolejową, dobrą drogę. Wtedy do Radomia przyjdą inwestorzy – przekonuje wojewoda. Jest jednak za statystycznym wydzieleniem stolicy z Mazowsza.

 

(bdb)