Wpadka graficiarza

19 stycznia 2011
Przez trzy lata malował nielegalnie graffiti. 20-latek za „płótno” wybierał sobie pociągi, ściany i elewację Teatru Powszechnego. Teraz czeka na wyrok sądu. Grozi mu do pięciu lat więzienia. 


Graficiarz był bardzo twórczy Młody mężczyzna namalował razem kilkadziesiąt nielegalnych graffiti. P "Ozdobił" m.in. budynek radomskiego teatru. Policjanci byli do tego stopnia zdesperowani chęcią zatrzymania "artysty", że w swoich telefonach komórkowych przechowywali zdjęcia graffiti, które okazywali w czasie różnego rodzaju spotkań – opowiada Rafał Jeżak z radomskiej policji.

„Operacyjnym” z pierwszego komisariatu udało się ustalić, kto mógł wykonać graffiti. Zatrzymali 20-latka, który był tym bardzo zaskoczony. W jego komputerze było kilka tysięcy zdjęć graffiti wykonanych w Radomiu, Gdańsku, Sopocie oraz innych miasta w Polsce. - Mężczyzna prowadził także specjalny album ze zdjęciami, na których uwieczniał pomalowane ściany i pociągi. Ustaliliśmy, że to on jest autorem malowideł na elewacji Teatru Powszechnego. 20-latek wskazał też 36 innych miejsc w Radomiu, w których namalował swoje dzieła – dodaje Jeżak.

Zatrzymanemu przedstawiono zarzut zniszczenia mienia, za co grozi mu do 5 lat więzienia. Obecnie ustalani są właściciele pomalowanych obiektów, którzy ocenią swoje straty.

(raa)


Fot.: KMP Radom
Reklama