Wyrzucił psa z balkonu, nie stawia się w sądzie

27 stycznia 2011
Mija prawie rok a sąd jeszcze nie wydał wyroku. Dziś odbyła się kolejna rozprawa, na której nie stawił się oskarżony o wyrzucenie Azora z czwartego piętra. Pies nie przeżył upadku. Na kolejną sprawę Mariusza R., sprawcę śmierci zwierzęcia, doprowadzi policja.

Ta suczka miała wiecej szczęścia, bo przeżyła upadek

Przypomnijmy, Azor według wcześniejszych zeznań świadków był kopany i obijany o ściany i drzwi. Pijany Mariusz R. po męczarniach jakie urządził psu, wyrzucił go z czwartego piętra bloku na Michałowie. Do tej pory nie stawiał się w sądzie. W ubiegłym roku przysłał jedynie list, w którym przyznał się do tego co się stało. O sprawie pisaliśmy tu i tu.

Dziś, ponownie zarówno oskarżony jak i właścicielka Azora oraz jeden ze świadków nie przyszli na rozprawę. Sąd ukarał świadka oraz właścicielkę psa grzywną w wysokości 300 zł. Zarządził także, by policja doprowadziła na kolejną rozprawę oskarżonego.

– Oskarżony nie odbiera wezwań. Sąd uznaje, że jego obecność jest konieczna. Nie ma żadnych przesłanek pozwalających na prowadzenie sprawy pod nieobecność oskarżonego. Sąd zarządza doprowadzenie Mariusza R. na kolejny termin rozprawy przez policję. Zostaną wezwani również nieobecni świadkowie – postanowiła sędzia Katarzyna Siczek.

- Oskarżony wystąpi w ramach recydywy. Mam nadzieję, że zapadnie wyrok pozbawienia wolności oraz, że kara będzie pełnić rolę odstraszającej. Istotne jest również to, po jakim czasie nastąpi ukaranie. W tym wypadku oskarżonemu udaje się proces przeciągać. Przestępstwo miało miejsce w marcu ubiegłego roku. Spotykamy się tu regularnie i po dzisiejszych postanowieniach sądu mam nadzieję, że kolejnych spotkań nie będzie już dużo - komentuje Włodzimierz Suszyński z Radomskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami.

Kolejny termin rozprawy w radomskim Sądzie Rejonowym 14 marca br.

(raa)

Reklama