Reklama
Reklama

Iłży przybył kolejny zabytek. To tzw. Dom Sunderlanda – dawna fabryka fajansu z Leśmianowskim malinowym chruśniakiem

23 stycznia 2024

Przed laty była tu fabryka fajansu, a budynek jest „świadectwem wielowiekowych przemian architektury począwszy od połowy XVIII aż do początku XX w.” – ocenił mazowiecki konserwator zabytków i wpisał tzw. Dom Sunderlandów w Iłży do urzędowego rejestru. „Na szczególną uwagę zasługuje fakt osobistego i rodzinnego związku miejsca z postacią Bolesława Leśmiana” – podkreśla prof. Jakub Lewicki.

 

Dom Sunderlanda zabytkiem (fot.  WUOZ Warszawa)

 

Charakterystyczna zabudowa niedużych miast

Wpis do rejestru zabytków nieruchomych województwa mazowieckiego pochodzi z początku stycznia, a mazowiecki konserwator zabytków postępowanie w tej sprawie wszczął z urzędu. „Budynek jest świadectwem wielowiekowych przemian architektury począwszy od połowy XVIII aż do początku XX w. Wtedy uzyskał swoją dzisiejszą formę, charakterystyczną dla zabudowy niedużych miast, sytuowanej wzdłuż ulicy. Pomimo skromnego opracowania elewacji szczegół snycerki artystycznej objawia się w detalach budując wartość artystyczną obiektu. Zjawiskiem tego są dobrze zachowane skrzynkowe okna drewniane oraz metalowe okucia” - czytamy w uzasadnieniu decyzji o wpisie do rejestru. I dalej: "Szczególna wartość Domu wynika także z zachowania w bardzo dużym stopniu i dobrym stanie oryginalnej substancji architektonicznej wraz z pierwotnym układem pomieszczeń - amfilady, detalami wystroju i wyposażenia, jak chociażby piece kaflowe o niezwykle indywidualnym i bogatym opracowaniu ceramicznym i rzeźbiarskim".

Osobisty związek z poetą

Jak wyjaśnia konserwator, dwukondygnacyjna kamienica ma znaczną wartością historyczną jako część układu urbanistyczno-krajobrazowego w Iłży. Na szczególną uwagę zasługuje fakt osobistego i rodzinnego związku miejsca z postacią znakomitego poety Bolesława Leśmiana. "Obiekt jest żywym dowodem niegdyś krajowej sławy przemysłu fajansu Iłży. Jego tkanka może stanowić wartościowy materiał do badań dotyczących obiegu i wtórnego użycia materiału kamiennego i ceramicznego ze wzgórza zamkowego. Ponadto obiekt jest źródłem wiedzy na temat historii i genealogii rodziny Sunderlandów i życia Bolesława Leśmiana z nią się przenikającego" – podkreśla prof. Lewicki.

U stóp zamkowego wzgórza

Dom Sunderlanda położony jest u stóp wzgórza zamkowego przy ul. Podzamcze 38. Budynek wzniesiony został w połowie XVIII wieku przez biskupa Andrzeja Załuskiego jako spichlerz na zboże. W 1816 r,ku został przekazany Głównej Dyrekcji Górniczej Królestwa Polskiego - instytucji powołanej z inicjatywy Stanisława Staszica do rozwoju górnictwa i hutnictwa.

Glina w Iłży była doskonała i już w średniowieczu miasteczko słynęło ze swoich wyrobów ceramicznych. Nic więc dziwnego, że Staszic uznał, iż sprawdziłaby się tu doskonale fabryka fajansu. W 1823 roku jej założenia i prowadzenia podjął się pochodzący z Anglii Żyd, Lewi Selig Sunderland. Do celów fabrycznych przystosował dawny spichlerz za murami miasta.

"Sunderland sprowadził z zagranicy rzemieślników, maszyny, narzędzia i formy. W pierwszych dwóch latach otrzymał zezwolenie na sprowadzanie na rynek krajowy naczyń fajansowych z Anglii. Kiedy produkcję zwiększono, iłżeckie wyroby były wysyłane do Rosji. Sunderland produkował ceramikę użytkową i dekoracyjną, polewaną na biało i kolorowo, zdobioną za pomocą szablonów i ręcznie" - czytamy na stronie internetowej Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Warszawie.

Dom Sunderlanda położony jest u stóp wzgórza zamkowego - przy ul. Podzamcze 38. Budynek wzniesiony został w połowie XVIII wieku przez biskupa Andrzeja Załuskiego jako spichlerz na zboże. W 1816 r. został przekazany Głównej Dyrekcji Górniczej Królestwa Polskiego - instytucji powołanej z inicjatywy Stanisława Staszica do rozwoju górnictwa i hutnictwa.

Doskonała glina

Glina w Iłży była doskonała i już w średniowieczu miasteczko słynęło ze swoich wyrobów ceramicznych. Nic więc dziwnego, że Staszic uznał, iż sprawdziłaby się tu doskonale fabryka fajansu. W 1823 roku jej założenia i prowadzenia podjął się pochodzący z Anglii Żyd, Lewi Selig Sunderland. Do celów fabrycznych przystosował dawny spichlerz za murami miasta.

 "Sunderland sprowadził z zagranicy rzemieślników, maszyny, narzędzia i formy. W pierwszych dwóch latach otrzymał zezwolenie na sprowadzanie na rynek krajowy naczyń fajansowych z Anglii. Kiedy produkcję zwiększono, iłżeckie wyroby były wysyłane do Rosji. Sunderland produkował ceramikę użytkową i dekoracyjną, polewaną na biało i kolorowo, zdobioną za pomocą szablonów i ręcznie" - czytamy na stronie internetowej Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Warszawie.

Produkcja w Fabryce Naczyń Fajansowych została wstrzymana w 1885 r. w związku z bankructwem jednego ze wspólników. Nieruchomość przebudowano - powstała część produkcyjna i część mieszkalna. Obecny wygląd budynek zyskał w 1879 r., kiedy to został gruntownie wyremontowany przez Seweryna Sunderlanda. Fabryka Naczyń Fajansowych przy ul. Podzamcze istniała do 1903 r. Jej działalność zakończył pożar. Dwukondygnacyjną kamienicę odbudowano i przerobiono na mieszkanie dla rodziny właścicieli dawnej manufaktury.

Tu był malinowy chruśniak

"Zarówno kamienica, jak i pobliski ogród od zawsze były miejscem spotkań. Pierwszym takim wydarzeniem było spotkanie dwóch kultur: angielskiej i polskiej, a także judaizmu postępowego z tradycyjną kulturą Żydów aszkenazyjskich" - czytamy na stronie WUOZ. W latach 1902-1936 w domu Sunderlandów – u swojej ciotki - częstym gościem był Bolesław Leśmian - wybitny poeta, prozaik i krytyk literacki. Z Sunderlandów pochodziła matka Bolesława - Emma (Estera), urodzona 11 marca 1852 r. w Warszawie. Jej rodzicami byli Rudolf Sunderland (1819-1880), potomek Leviego i Marianna z domu Wohl. To właśnie za tym domem znajdował się malinowy chruśniak, uwieczniony w jednym z wierszy Leśmiana.

Kamienica i ogród przetrwały II wojnę światową. Po jej zakończeniu ostatni spadkobierca sprzedał parcelę z budynkami osobom pochodzącym z Iłży. Teren dawnej fabryki zamienił się w wiejskie podwórko. Od 1987 r. z inicjatywy regionalisty Adama Bednarczyka w Iłży odbywają się Dni Leśmianowskie. A malinowy chruśniak znów tętni życiem... Od 2022 r. przestrzenią tą, za zgodą właścicieli, zawładnął Powiatowy Instytut Kultury z Iłży. Latem w tej niezwykłej scenerii organizuje koncerty, spotkania autorskie i przedstawienia. Podobnie będzie i w tym roku.

kat, bdb