• wiadomości
  • wydarzenia
  • kultura
  • rozrywka

Tag: dziecko

Prokuratura uważa, że kary, na jakie skazał sąd mężczyzn, którzy zamknęli dwulatka w pralce i nakręcili z tego zajścia dla zabawy filmik, są za niskie i prawdopodobnie złoży apelację w tej sprawie. Na razie czeka na pisemne uzasadnienie decyzji.

Adam B. i Tomasz K. winni fizycznego i emocjonalnego znęcania się nad niespełna dwuletnim chłopcem, którego dla zabawy zamknęli w pralce automatycznej i nakręcili filmik; znalazł się on potem w internecie. Dziecko było przerażone. – Może to mieć dla niego daleko idące skutki, zwłaszcza w sferze psychicznej – uznali biegli psycholodzy.

Sześcioletnie dziecko i jego matka zostali potrąceni na przejściu dla pieszych, przy zielonym świetle, na ul. Kieleckiej. Chłopiec i 41-letnia kobieta trafili do szpitala. Policja niezmiennie apeluje o rozwagę.

34-letni żołnierz zawodowy zaatakował siekierą żonę będącą w ósmym miesiącu ciąży. Kobieta jest ciężko ranna, dziecka nie udało się lekarzom uratować. Sprawę bada prokuratura Okręgowa w Warszawie.

Maksymalny okres pobierania zasiłku macierzyńskiego po urodzenia jednego dziecka wynosi 52 tygodnie. Przepisy dopuszczają, by część tego czasu przejęli mężczyźni. Okazuje się, że ojcowie niechętnie korzystają z tej możliwości.

Dwaj mężczyźni oskarżeni o znęcanie się fizyczne i psychiczne ze szczególnym okrucieństwem nad niespełna dwuletnim chłopcem. Tomasz K. i Adam B. umieścili dziecko w pralce automatycznej i zamknęli na około minutę. Zrobiony przez siebie filmik wrzucili do sieci.

Ma na imię Anna, mierzy 54 cm i waży 3 kg. 1 stycznia o godzinie 6.52 w Radomskim Szpitalu Specjalistycznym przyszła na świat pierwsza radomianka urodzona w 2019 roku.

Bulwersująca historia. Mężczyzna włożył do pralki dwulatka. Dziecko zanosiło się płaczem, a „opiekun” śmiał się. Wszystko na dodatek nagrał i umieścił w sieci. Internauci powiadomili policję. Sprawę bada już prokuratura.

Nawet 224 złote mogą zaoszczędzić na obowiązkowym ubezpieczeniu OC rodzice jednego dziecka. Kolejna pociecha oznacza jeszcze większe oszczędności. Okazuje się, że liczba posiadanych dzieci ma bardzo duży wpływ na cenę polis komunikacyjnych.

55-letnia kobieta, tuż po urodzeniu w domu przez córkę dziecka, wyniosła je w wiadrze do zimnej sieni. Noworodka uratowało pogotowie. Dzisiaj przed Sądem Okręgowym w Radomiu rozpoczął się proces Danuty D,, która jest oskarżona o to, ze działała w zamiarze ewentualnym pozbawienia życia nowo narodzonej dziewczynki, a jej mąż i syn, o to, że nie udzielili dziecku pomocy.