Spór o RIT. Miasto broni swego

13 lutego 2014
- Będziemy bronić naszych wniosków – zapowiada prezydent Andrzej Kosztowniak. Przekonuje, że propozycje, które miasto złożyło wraz ze starostwem do Regionalnego Instrumentu Terytorialnego, dotyczą nie tylko samych radomian.  


 

Prezydent i dyrektor przekonują do swoich racjiPrzypomnijmy: gmina i starostwo powiatowe chcą w ramach RIT (nowego instrumentu dzielenia unijnych pieniędzy) zmodernizować oraz wyposażyć szpitale w Radomiu, Iłży i Pionkach oraz stworzyć ekologiczną infrastrukturę transportową – sieć ścieżeki rowerowych zintegrowanych z  komunikacją miejską. Wnioski te nie obejmują jednak pozostałych powiatów byłego województwa radomskiego, dlatego ich starostowie poskarżyli się marszałkowi Mazowsza, a ten uznał, że procedura składania dokumentów do RIT powinna być powtórzona.

 

- Nie mamy żadnego pisemnego stanowiska marszałka w tej sprawie – twierdzi prezydent Kosztowniak, choć przyznaje, że na spotkaniu z Adamem Struzikiem, marszałek mówił o „resetowaniu” wniosków.

 

2A oni sowoje

Dlaczego miasto tak obstaje przy swoim? – RIT to instrument typowo miejski, wyznaczenie większego obszaru, który miałby obejmować, byłoby błędem. Wytyczne marszałka były w tej kwestii jednoznaczne. Wyznaczając obszar Radomia i powiatu ziemskiego radomskiego kierowaliśmy się analizami i dokumentami, które powstały w Mazowieckim Biurze Planowania Przestrzennego - tłumaczy dyrektor Wydziału Projektów Strategicznych Urzędu Miejskiego Sebastian Murawski. Podkreśla, że radomscy urzędnicy wytyczyli obszar fachowo, prawidłowo i merytorycznie. – Nie ma podstaw rozszerzać go o jakieś inne powiaty – mówi dyrektor Murawski. Dodaje jednocześnie, że taka filozofia wpisuje się w założenia Unii Europejskiej. – Teraz nie chodzi o to, jak przy poprzednim budżecie unijnym, by w każdej gminie budować obiekty, wylewać asfalt. Chodzi o to, by nowe inwestycje oddziaływały i slużyły większej grupie ludzi – wyjaśnia.

 

Zdaniem magistratu tak jest w przypadku wniosku dotyczącego np. Radomskiego Szpitala Specjalistycznego, w którym leczą się także pacjenci spoza Radomia, tak jest w przypadku komunikacji,  którą dojeżdżają do szkół i pracy mieszkańcy okolicznych gmin.  

 

Lotnisko? Proszę bardzo!

Andrzej Kosztowniak zapewnia jednak , że miasto nie zamyka się na inne propozycje. Wiadomo bowiem, że do RIT-u chcą przystąpić także marszałkowskie szpitale – na Józefowie i w Krychnowicach. – Przesłaliśmy te informacje do marszałka z zapytaniem, czy zechce je wprowadzić do radomskiego projektu – mówi prezydent. Jest także za tym, by do RIT wprowadzić rozbudowę lotniska cywilnego na Sadkowie, choć – jak przekonuje – do tej pory urząd marszałkowski informował, że to niemożliwe. – To propozycja marszałek Ewy Kopacz. Jeśli będzie mogła przeforsować ten pomysł, będziemy współdziałać – przekonuje Kosztowniak.

 

O Regionalnym Instrumencie wsparcia władze miasta maja rozmawiać z marszałkiem Struzikiem 4 marca.

 

Bożena Dobrzyńska 

Reklama