Groźny wypadek w Borkowicach. Lotnicze Pogotowie Ratunkowe zabrało pięcioletnie dziecko do szpitala

13 maja 2026

49-letni kierowca Toyoty prawdopodobnie zasnął za kierownicą i zjechał do przydrożnego rowu. Podróżujący z nim 5-letni chłopiec został przetransportowany Lotniczym Pogotowiem Ratunkowym do szpitala.

 

fot. KPP Przysucha

 

Do groźnie wyglądającego zdarzenia doszło przedwczoraj w Borkowicach w powiecie przysuskim. - Około godz. 14 policjanci z komendy w Przysusze otrzymali zgłoszenie od świadka, który przejeżdżając, zauważył stojący na drodze samochód. Zgłaszający zatrzymał się, aby udzielić poszkodowanym pierwszej pomocy przedmedycznej oraz powiadomił służby ratunkowe. Ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy wynika, że 49-letni kierowca Toyoty jechał od Skrzynna w kierunku Borkowic wraz ze swoim 5-letnim synem. Dziecko przewożone było w foteliku, jednak nie miało zapiętych pasów bezpieczeństwa. Prawdopodobnie z powodu zmęczenia kierowca zasnął za kierownicą, w wyniku czego zjechał na przeciwległy pas ruchu, a następnie do przydrożnego rowu. Samochód prawdopodobnie jechał rowem przez około 50 m, po czym został wyrzucony z powrotem na jezdnię - relacjonuje rzeczniczka KPP w Przysusze sierż. Aleksandra Bałtowska.

W wyniku zdarzenia 5-letni chłopiec wypadł z fotelika i znalazł się w przedniej części auta. Dziecko z ogólnymi obrażeniami ciała zostało przetransportowane Lotniczym Pogotowiem Ratunkowym do szpitala. Kierowca nie wymagał pomocy medycznej.

Policjanci sprawdzili stan trzeźwości 49-latka, był trzeźwy.

kat

Zdjęcia: KPP Przysucha

Tags
Reklama