Mężczyzna przeskoczył płot ogrodzenia i włamał się do domu. Na gorącym uczynku złapali go strażnicy miejscy
Przestraszona kobieta zadzwoniła do Straży Miejskiej, bo zobaczyła przez okno, że ktoś przeskoczył płot i zbliża się do jej domu. Mężczyzna złapany przez Straż Miejską na gorącym uczynku, nie umiał odpowiedzieć, co nim powodowało i odpowiadając na pytania, cały czas zmieniał wersje.
Do zdarzenia doszło wczoraj o godz. 3.40 w nocy. - Dyżurny Straży Miejskiej otrzymał informację od przerażonej kobiety, że na terenie jej domu przebywa jakiś mężczyzna. Zgłaszająca oświadczyła również, że doszło do włamania, a sprawca przeskoczył płot i dostał się do wnętrza domu. Nie potrafiła jednak dokładnie wskazać miejsca w domu, w którym ukrył się ten człowiek. Dyżurny poprosił zgłaszającą, by została w bezpiecznym miejscu i natychmiast zadysponował na miejsce patrole straży pełniące służbę nocną na terenie miasta. Podczas penetracji posesji strażnicy zauważyli ruch za uchylonymi drzwiami domu. Tam też, na korytarzu ujawnili sprawcę włamania. W związku z tym, że nie wykonywał poleceń, użyli wobec niego środków przymusu bezpośredniego - relacjonuje Grzegorz Sambor z SM w Radomiu.
Właścicielka domu oświadczyła, że nie zna mężczyzny i chce oficjalnie zgłosić włamanie. Na miejsce zdarzenia wezwano patrol policji.
- Strażnicy wylegitymowali ujętego mężczyznę, który przebywał na terenie domu zgłaszającej. Okazał się nim 59-latek, który nie umiał lub nie chciał wyjaśnić dlaczego wszedł do nie swojego domu. Cały czas zmieniał wersje - wyjaśnia Sambor.
Właścicielka domu wstępnie zauważyła, że nie widzi żadnych strat ani uszkodzeń. Jednak chciała to dokładnie sprawdzić.
kat





