Ortopeda kieruje dwoma szpitalami w regionie radomskim i prowadzi prywatną praktykę. W 2025 r. zarobił… 3 mln zł

17 czerwca 2026

1,6 mln zł rocznie – taki zarobek lekarza i radnego z Warszawy zbulwersował ostatnio Polskę. A co powiedzieć o ortopedzie i zarazem menadżerze dwóch szpitali w regionie radomskim, który w ubiegłym roku osiągnął dochód… 3 mln zł brutto? Starosta grójecki, któremu podlegają obie placówki zapewnia, że Michał Burczy jest świetnym specjalistą, a lekarzy bardzo trudno pozyskać. 

 

Szpital w Grójcu (fot. PCPR w Grójcu)

 

33-letni (nie ma rodziny - to ważne) lekarz jest od października 2025 r. prezesem Powiatowego Centrum Medyczne (taką nazwę nosi jednostka, w skład której wchodzi m.in. szpital) i p.o dyrektora Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Nowym Mieście nad Pilicą. W pierwszym przypadku wygrał konkurs, w drugim jest powołany przez starostę i pełni swoją funkcję tymczasowo.

Jak wynika z oświadczenia majątkowego Michała Burczego (obowiązek jego składania mają m.in. osoby piastujące funkcje publiczne), prowadzi też indywidualną praktykę lekarską, z której dostał na rękę  ponad 2,6 mln zł. 

Z oświadczenia majątkowego lekarza wynika również, że z umowy o pracę w obu szpitalach otrzymał około 161 tys. zł. Ma 930 tys. zł oszczędności, 600 euro i 60 tys. dolarów, trzy mieszkania (jedna druga własności) warte 900 tys. zł , 350 tys. zł i 800 tys. zł. Z wynajmu mieszkania dostał 58 tys. zł. Michał Burczy jest też właścicielem dwóch samochodów (rok produkcji: 2019 i 2006), przyczepy ciężarowej, jachtu żeglarskiego (wartość: około 13 tys. zł) oraz zegarka marki Omega, wartego 20 tys. zł. 

Bardzo dobry ortopeda

O zarobkach lekarz z Grójca i Nowego Miasta nad Pilicą napisała jako pierwsza Wirtualna Polska. Jej dziennikarze próbowali skontaktować się z lekarzem, ale - jak tłumaczą - "nie tak łatwo złapać w pracy". Gdy się to udaję słyszą: "- Dzisiaj rano pojechałem do Grójca, załatwiłem wszystkie sprawy pilne. Tam byłem o siódmej. Potem zajechałem do Nowego Miasta, również wykonałem sprawy bieżące, a potem byłem wezwany do starostwa, bo mamy teraz sesję akurat pod kątem szpitalnictwa. Rozmawialiśmy o tym i o komisji zdrowia, która mnie czeka za tydzień" - wyjaśniał.

Więcej światła na model pracy dra Burczego rzuca natomiast rozmowa ze starostą grójeckim (starostow0 powiatowe jest właścicielem obu szpitali). WP zapytała Krzysztofa Ambroziaka, czy kwota zarobiona prze lekarza robi na nim wrażenie. Ten odpowiedział wymijająco: - On jest bardzo cenionym ortopedą.

Bez rodziny i zobowiązań

Oba szpitale: zarówno w Grójcu, jak i Nowym Mieście nad Pilicą są w fatalnej sytuacji finansowej. Każdy z nich ma około 20 mln zł długu. W Grójcu największe straty są na SOR-ze, oddziale wewnętrznym oraz ginekologii i położnictwie. Starosta w rozmowie z WP przyznał, że wysokość zarobków lekarzy ma tu duże znaczenie, bo lekarzy jest teraz bardzo trudno pozyskać, a zapotrzebowanie na nich jest bardzo duże. - Jak przychodzi, to mówi stawkę, której nie da się zaakceptować - stwierdza Krzysztof Ambroziak.

Sam zainteresowany nie odpowiedział natomiast wprost, czy takie zarobki są przyzwoite, zwłaszcza w sytuacji, kiedy w tym roku w budżecie NFZ zabraknie 13 mld zł. "- Nie chcę tego komentować w ten sposób. Wysokość wynagrodzenia lekarza nie wynika z tego, że ktoś ma jakieś niesamowite stawki, tylko z tego, że przyjmuje więcej pacjentów od innych. Stawka za pacjenta dla każdego jest taka sama. Czy jest 10 ortopedów pracujących za 20 tysięcy, czy jest jeden ortopeda za 200 tysięcy, to jest to samo dla przychodni. Pacjenci mają usługę zapewnioną, mają doktora, który ich przyjmie, zobaczy i będzie leczył - przekonywał w rozmowie z WP. Dodał, że cały swój czas poświęca pacjentom i zarządzaniu szpitalami: nie ma rodziny i zobowiązań. 

Przypomnijmy: 28-letni Dawid Kacprzyk, lekarz w trakcie specjalizacji i koordynator SOR-u w Szpitalu Południowym w Warszawie zarobił w 2025 r. około 1,6 ml zł. Jest jednocześnie radnym dzielnicowym z ramienia Koalicji Obywatelskiej; ta po ujawnieniu zarobków lekarza wyrzuciła go z partii, a rząd chce teraz przyjąć rozwiązania, dzięki którym będzie można - poprzez PESEL lub numer wykonywania zawodu - sprawdzić zarobki każdego lekarza nawet, jeśli pracuje w kilku miejscach.

Zarząd zakłada, że lekarz podoła

Michał Burczy nie jest związany z żadną partią polityczną. W Starostwie Powiatowym w Grójcu rządzi PSL. Po nominacji doktora Burczego na pełniącego obowiązki dyrektora szpitala w Nowym Mieście nad Pilicą na stronie Starostwa Powiatowego w Grójcu zamieszczono komunikat, w którym czytamy m.in.:
"Zarząd Powiatu Grójeckiego zakłada, że połączenie zarządzania obydwoma placówkami pozwoli na maksymalną optymalizację ich funkcjonowania, lepsze wykorzystanie zasobów oraz wzmocnienie współpracy między ośrodkami, tak aby wzajemnie się wspierały, uzupełniały kompetencyjnie i organizacyjnie, a nie konkurowały ze sobą, co w efekcie przyczyni się do poprawy jakości i stabilności świadczeń zdrowotnych w regionie".

Bożena Dobrzyńska

 

Tags
Sponsorowany