• wiadomości
  • wydarzenia
  • kultura
  • rozrywka

Tag: Straż Miejska

Rozebrany do pasa młody mężczyzna biegał po ulicy Limanowskiego pomiędzy pojazdami stwarzając zagrożenie zarówno dla siebie, jak i użytkowników ruchu drogowego. 31-latek twierdził, że „i tak nikt go nie powstrzyma przed zrobieniem sobie krzywdy”. Interweniowali strażnicy miejscy.

– Jeżeli szukasz ciekawego zajęcia, lubisz pracę w bezpośrednim kontakcie z drugim człowiekiem, lubisz pomagać innym, cenisz sobie czystość i estetykę, to możesz zrealizować to wszystko zatrudniając się w Straży Miejskiej w Radomiu – brzmi zachęta dla zainteresowanych.

Ktoś przywiązał psa do znaku drogowego na Osiedlu Akademickim i tak go pozostawił. Gdy dowiedzieli się o tym strażnicy miejscy z ekopatrolu, zabrali zwierzę do schroniska. Właściciela nie udało się odnaleźć.

Nie wiadomo, czy nie wcisnął pedału gazu, bo wiedział, że pił, czy dlatego, że po prostu zasnął za kierownicą swojego samochodu. Ale nie wyłączył silnika, co zauważył taksówkarz i powiadomił Straż Miejską.

Radomianin spacerował nad zalewem z amstafem. Pies nie miał kagańca, a był bardzo agresywny – atakował przechodniów, którzy w popłochu uciekali przed nim. Interweniowała Straż Miejska. 40-latek został ukarany mandatem i trafił na policję.

Strażnicy miejscy zauważyli bardzo dużą czarną chmurę dymu wydobywającą się z okolic nieużytków przy ulicy Suchej. Dym również wzbudził zaniepokojenie spacerowiczów, którzy sugerowali, że może palić się dom.

Ostatnie dni szczególnie obfitują w zdarzenia z udziałem osób nieletnich spożywającymi alkohol w miejscach publicznych – ocenia radomska Straż Miejska, przypominając, że w czasie wakacji na dzieci i młodzież czyha mnóstwo pokus.

Coraz więcej nieletnich spożywa alkohol w miejscach publicznych – wynika z obserwacji i interwencji radomskiej Straży Miejskiej. Ostatnie dni (i noc) potwierdzają te spostrzeżenia.

Szesnastolatek malował sprayem elewacje budynku w centrum Radomia. Jako porę na tę specyficzną twórczość wybrał noc. Nie uszło to jednak uwadze obsłudze monitoringu miejskiego; interweniowała Straż Miejska. 

Na widok zbliżającego się patrolu Straży Miejskiej młody mężczyzna wsiadł na rower i próbował odjechać. Po krótkim pościgu został ujęty. Miał przy sobie susz roślinny o specyficznym zapachu marihuany. Jak się okazało, nie była to pierwsza taka „przygoda” 23-latka.