Ulica Stańczyka: kolejne podejście dewelopera. Prezydent chce, by rada miejska wyraziła zgodę na budowę

28 sierpnia 2026

Czy wielomiesięczny bój o budowę mieszkań  przy ul Stańczyka zakończy się pozytywnie dla dewelopera? Prawdopodobnie uzyska on zgodę rady miejskiej na lokalizację tej inwestycji. Sprzeciw ponownie wyraziła tylko Gminna Komisja Architektoniczno-Urbanistyczna, inne zdanie ma również konserwator zabytków. Ale ich zdanie nie jest wiążące.   

 

Tak miałyby wyglądać nowe budynki (wizualizacja inwestora)

Ustawa lex deweloper - o czym pisaliśmy wielokrotnie - pozwala realizować inwestycję mieszkaniową lub inwestycję towarzyszącą niezależnie od istnienia lub ustaleń miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego pod warunkiem, że nie jest sprzeczna że studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy oraz uchwałą o utworzeniu parku kulturowego.

Zmodyfikowanym wnioskiem dewelopera po raz kolejny zajmą się na najbliższej (w poniedziałek) sesji radomscy radni. Prezydent rekomenduje, by tym razem zgodzili się na lokalizację inwestycji.

Kolejny raz

To kolejne podejście inwestora do uzyskania zgody rady na lokalizację inwestycji. Pierwszy wniosek do rady miejskiej (za pośrednictwem prezydenta) o ustalenie lokalizacji inwestycji mieszkaniowej w oparciu o tzw. lex deweloper wpłynął jeszcze w lutym. Przewidywał on nie tylko postawienie pięciokondygnacyjnych budynków od strony ul. Stańczyka, ale także nowej "kamienicy" od strony deptaka. Chodziło o adres: Żeromskiego 15, gdzie deweloper zdążył zburzyć pozostałości po dawnym Hotelu Rzymskim. Ten projekt utknął jednak w martwym punkcie, m.in. dlatego, że sprawą zainteresowała się prokuratura.  

Deweloper zamierza teraz postawić budynek mieszkalny wielorodzinny z usługami w parterze oraz garażem podziemnym wraz z niezbędną infrastrukturą techniczną.

Podczas pierwszych konsultacji z organami opiniujących inwestycje, tylko Gminna Komisja Architektoniczno-Urbanistyczna wydała negatywną. Mazowiecki Wojewódzki Konserwator Zabytków również nie uzgodnił wniosku, ponieważ - jego zdaniem - "przedłożona koncepcja architektoniczna nie spełnia w wystarczającym stopniu wymogów ochrony wartości zabytkowego układu urbanistycznego miasta oraz zasad ładu przestrzennego".

MZDiK też "na nie"

Negatywną opinię wyraził początkowo także Miejski Zarząd Dróg i Komunikacji w Radomiu, na co wpływ miała odmowa konserwatora zabytków oraz niezgodność ze Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy Radom w zakresie wysokości zabudowy. 

W tej sytuacji prezydent przygotował uchwałę odmawiającą ustalenia lokalizacji inwestycji
mieszkaniowej przy ul. Stańczyka. 25 maja Rada Miejska w Radomiu nie przyjęła uchwały odmownej i wezwano inwestora do modyfikacji wniosku z uwzględnieniem uwag konserwatora zabytków i uwarunkowań studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy, w szczególności co do wysokości zabudowy.

Miejscowy Plan Zagospodarowania Przestrzennego przewiduje budowę na tym terenie obiektów do pięciu kondygnacji nadziemnych, utrzymanie charakteru zabudowy typowej dla tej części miasta ukształtowanej w I połowie XIX w., gdy tymczasem "forma nowej zabudowy dominuje nad formą istniejących budynków sąsiednich w obrębie kwartału zabudowy Stańczyka-Witolda-Żeromskiego-Malczewskiego" - napisano w projekcie uchwały.

"Podjęcie uchwały zasadne"

Również Gminna Komisja Urbanistyczno-Architektoniczna podtrzymała negatywną opinię do wniosku. I zaproponowała zmniejszenie wysokości całego zespołu budynków o jedną kondygnację; rozbicie kompozycyjne ściany szczytowej (granicznej) od strony zachodniej przedstawione w formie analizy widokowej, rysunku elewacji itp; wprowadzenie (określonego w obowiązującym MPZP dla tego terenu) kąta nachylenia połaci dachowych około 30 st. "Wnioskowana lokalizacja znajduje się w dzielnicy historycznego centrum Radomia i realizacja zabudowy o przedstawionych w koncepcji parametrach wpłynie negatywnie na walory widokowe i krajobrazowe analizowanej części miasta" - uzasadniła GKUA. Ale opinia ta nie ma charakteru wiążącego dla organu podejmującego uchwałę.

Mazowiecki Wojewódzki Konserwator Zabytków zgodził się na realizacje inwestycji pod warunkiem że wszelkie prace ziemne na terenie działek związane z budową "będą prowadzone pod nadzorem
archeologicznym, z możliwością przekształcenia w ratownicze badania wykopaliskowe.

"Podjęcie uchwały uważa się za zasadne" - brzmi końcowe zdanie uzasadnienia do projektu uchwały rady miejskiej.

Bożena Dobrzyńska

 

Tags
Reklama