• wiadomości
  • wydarzenia
  • kultura
  • rozrywka

Komentarz. Wiceprezydenci z zaskoczenia?

12 grudnia 2014

Wszelkie spekulacje wzięły w łeb. Poza nazwiskiem Semika, które wymieniano tuż po tym, jak zrzekł się mandatu radnego, i ewentualnie (ale ewentualnie!) Rajkowskiego, wszyscy komentatorzy i dziennikarze typując nowych wiceprezydentów strzelali jak kulą w płot. Nie wiadomo, gdzie się podział redaktor jednego z portali, który z przymiarek personalnych w magistracie zrobił kilkuodcinkowy serial.

  Na razie Frysztaka wyróżnia wiek i wzrost Czy jednak szok (no bo to był jednak szok) po zaprezentowaniu przez prezydenta Witkowskiego jego zastępców, da się wytłumaczyć tylko tymi nieudanymi próbami przypasowywania nazwisk (innych nazwisk) do stanowisk? No więc raczej nie. Tuż po wygraniu wyborów przez Radosława Witkowskiego słychać było i takie głosy, że Platforma nie ma zaplecza kadrowego, z którego mogłaby czerpać. Ale i ten argument łatwo można było zbić: przecież, gdy osiem lat temu PiS przejmował rządy w mieście, też takich zasobów personalnych nie posiadał. Ba, sam Andrzej Kosztowniak miał ledwie 30 lat i krótki staż pracy w "pośredniaku", podobnie małym (i to raczej w strukturach partyjnych) doświadczeniem mógł się pochwalić Igor Marszałkiewicz. I nawet ci, którzy uważają, że wszechstronnie wykształcona (kilka rodzajów studiów podyplomowych) nauczycielka Anna Białkowska nie jest odpowiednią osobą do kierowania „resortem” zdrowia, niech sobie przypomną, że jej poprzedniczka Anna Kwiecień, jest „zaledwie” dyplomowaną położną z dodatkowymi uprawnieniami (jak Białkowska). Nie ma co ukrywać: największym zaskoczeniem jest Konrad Frysztak. Bardzo młody. Ma 28 lat. I choćby z powodu tej metryki nie jest w stanie pochwalić się życiorysem. W wykształcenia dziennikarz. Jest współwłaścicielem (prezesem zarządu spółki jest osoba z niemieckojęzycznymi personaliami) firmy wydawniczej, która wydaje pisma takie, jak… „Dźwig”, "Ogród zimowy”.”Gospodarka odpadami”. Frysztak zapewniał, że szkoda mu się z tą pracą rozstawać, bo przynosi zyski, więc nie będzie miał problemów, by swoje udziały odsprzedać. Teraz ma się zajmować m.in. budową dróg i hali widowiskowo-sportowej. Na razie - poza wiekiem - wyróżnia go także wzrost (był siatkarzem). Często gdy przychodzi nowa ekipa, mówimy: trzeba dać jej szansę. Prezydent Witkowski wielokrotnie przyznawał, że dostał od radomian ogromny kredyt zaufania. Otóż to, obawiam się, że zaufanie niektórych już nadwątlił. Bożena Dobrzyńska O nowej ekipie pisaliśmy tutaj i tutaj
Tags