Małolat potrafi i śpiewa

7 kwietnia 2011
I to jak potrafi! Na scenie kameralnej teatru nieustające brawa. Występują dzieci: i młodsze, i starsze. Piękne kolorowe stroje, znane hity, wzruszenie widowni. To jedynie kilka z tysiąca pozytywnych słów jakimi można opisać I Ogólnopolski Festiwal „Małolat potrafi”, który odbył się dziś w Radomiu. 

 

Występują Cel imprezy szczytny: wyrównywanie szans dzieci i młodzieży z różnych środowisk. Wśród wykonawców uczniowie szkół podstawowych i specjalnych, podopieczni domów kultury, stowarzyszeń osób niepełnosprawnych. Razem kilkanaście grup z Radomia i powiatu. Na pięknie wykonanych atrapach instrumentów zespół WuTeZet-ki wyśpiewał hit grupy IRA „Mój dom”.

- Moimi podwładnymi są osoby z niepełnosprawnością intelektualną. One bardzo lubią scenę. Otwierają się wtedy. Dzięki oklaskom i kontakcie ze zdrowymi ludźmi otwierają się. Są radośni, czują się potrzebni - zapewnia Krzysztof Tyczyński z warsztatów terapii zajęciowej przy stowarzyszeniu Pomocy Dzieciom Niewidomym i Niepełnosprawnym „Nadzieja”. Podkreśla, że dzieci traktują występ jak spełnienie swoich marzeń. - To bardzo ważne – dodaje wzruszony.

Festiwal zorganizowała działająca od listopada ubiegłego roku fundacja „Chcę i mogę”. Jej prezeska Justyna Rosińska była też mocno podekscytowana. - Udało się nam w tak krótkim czasie przygotować tak wspaniałą imprezę,.zintegrować przedstawicieli wielu środowisk. W teatrze udostępniono nam prawdziwą scenę. Za rok kolejny festiwal - zapowiadała ze J. Rosińska.

I chociaż impreza ma swój regulamin, jury i formę konkursu, to nikt nie został pominięty w wyróżnieniach. Z twarzy zarówno uczestników, jak i widzów, nie znikał uśmiech przez kilka godzin. – Sama jestem związana z teatrem, więc w tych występach widzę pasję. Są profesjonalnie przygotowane. Najważniejsze jest, by wszyscy czuli się tu potrzebni, szczęśliwi. Wszystkie miejsca są jednakowe i mam nadzieję, że w przyszłym roku będzie jeszcze więcej radości – podkreśla Anna Pisarska z zarządu fundacji „Chcę i mogę”.

bottom
- Śpiewamy i gramy „Nową wieżę Babel” z repertuaru Budki Suflera. Scena to miejsce, gdzie się razem uzupełniamy i tu tak naprawdę pokazujemy swoje emocje. Czujemy się wolni i możemy robić to, co chcemy. Być może zostanę aktorką albo prawnikiem – powiedziała nam Anna Niewczas tuż przed występem swojego zespołu „ZE 6” z gimnazjum nr 6. - Na próbach było kilka krytycznych słów, ale jestem dumny z młodzieży. Festiwal to mądra i szczytna idea. Nie do końca jesteśmy oswojeni z niepełnosprawnością i innością. Jednak młodzież jest coraz bardziej tolerancyjna i myślę, że to bardzo mądre, by spotykać się w takim gronie i wzajemnie uzupełniać – dodaje opiekun grupy Sebastian Weremiuk.

W przerwie między występami na scenę spokojnie wmaszerowały dwa policyjne psy ze swoimi opiekunami. Kamila Adamska z policji opowiadała i rozmawiała z dziećmi radząc jak się zachować w kontakcie z obcym czworonogiem.

(raa)
Reklama