Z policji

– W szpitalu jest bomba! – tak brzmiąca informacja telefoniczna dotarła na numer alarmowy. Policjanci szybko ustalili, że dzwoni 15-letnia pacjentka, a alarm oczywiście był fałszywy. O konsekwencjach, jakie poniesie za to nieodpowiedzialne zachowanie zadecyduje sąd dla nieletnich.

Ponad 1700 paczek papierosów zabezpieczyli funkcjonariusze z wydziału dw. z przestępczością gospodarczą Komendy Miejskiej Policji w Radomiu i zatrzymali kobietę, która posiadała nielegalne wyroby.

60-latek, który groził wysadzeniem bloku i nie chciał wpuścić policji do mieszkania, najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie – zdecydował sąd. Mężczyzna odpowie za narażenie mieszkańców budynku na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia.

Prawie tysiąc sztuk amunicji oraz siedem jednostek broni zabezpieczyli policjanci z Lipska. Nielegalny arsenał znajdował się na posesji 43-latka w jednej z miejscowości powiatu lipskiego. Mężczyzna usłyszał już zarzut. Teraz jego dalszym losem zajmie się sąd.

Dziewiętnastolatek z powiatu lipskiego usłyszał zarzut podwójnego usiłowania zabójstwa, po tym jak zaatakował nożem swojego wujka, a jego żonę siekierą. Lipscy policjanci zatrzymali sprawcę. Teraz grozi mu kara nawet dożywotniego więzienia.

Mężczyznę zajmującego się nielegalnym składowaniem niebezpiecznych odpadów zatrzymali policjanci z wydziału kryminalnego grójeckiej komendy. Przestępca w hali magazynowej przechowywał w zbiornikach duże ilości płynnych substancji, w tym m.in. pochodnych rozpuszczalników i lakierów.

Wczołgiwali się pod zaparkowane auta i wycinali z nich katalizatory. Zwoleńscy kryminalni zatrzymali trzech podejrzanych o kradzieże części samochodowych. Teraz mężczyźni odpowiedzą za swoje czyny przed sądem. Grozi im do pięciu lat więzienia.

Mężczyzna najpierw zadzwonił na numer alarmowy informując, że popełni samobójstwo, a później groził, że wysadzi budynek. Był nietrzeźwy. Policjanci zatrzymali 60-letniego mieszkańca Radomia.

Głośny wybuch oraz płomienie ognia wydobywające się z palącego się auta – to mogli usłyszeć i zobaczyć dzisiaj kierowcy, którzy po południu przejeżdżali ulicą Grzecznarowskiego w Radomiu. Jednak żaden z nich nie zareagował. Na pomoc pospieszyli policjanci.

Dwaj młodzi mężczyźni po sprzeczce pobili pod sklepem monopolowym 57-latka. Przyglądały się temu koleżanki siedzące w samochodzie. Potem cała czwórka odjechała z miejsca zdarzenia.

Reklama