Z policji

Volkswagen jechał krajową „dziewiątką” za szybko. Policjanci z drogówki wlepili kierowcy mandat. Przy okazji sprawdzili stan licznika. I tu się coś nie zgadzało…

40-letni mieszkaniec Radomia wpadł w ręce funkcjonariuszy z wydziału do walki z przestępczością narkotykową Komendy Miejskiej Policji za posiadanie znacznych ilości środków odurzających. Narkotyki ukrył pod gumową wykładziną.

Włamali się do maserati i ukradli sprzęt elektroniczny i dokumenty. Grójeccy policjanci z wydziału kryminalnego po miesiącu od zdarzenia zatrzymali dwóch mężczyzn, a wczoraj trzeciego, podejrzewanych o to przestępstwo.

31-latek podejrzany o znęcanie się nad swoimi bliskimi decyzją sądu trafili na trzy miesiące do aresztu, natomiast wobec 55- i 33-latka sąd zastosował dozór policyjny, zakaz zbliżania się oraz w jednym przypadku nakaz opuszczenia mieszkania.

Policjanci z radomskiej drogówki zatrzymali do kontroli samochód, którego 19-letni kierowca miał znaczne ilości narkotyków. Decyzją sadu najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie.

Volkswagen passat jechał niemal całą szerokością jezdni. Dalszą podróż – jak się okazało – pijanemu kierowcy, który miał też sądowy zakaz prowadzenia pojazdów zatrzymał po służbie szef sztabu policji w radomskiej komendzie.

Dwa poważne zdarzenia na krajowej „siódemce”. Po wypadku w Głuchowie do szpitala trafiły dwie osoby: kobieta w ciąży i jej 14-miesięczny syn. Z kolei w Grójcu ciężarówka uderzyła w bariery energochłonne i przewróciła się na jezdnię. Wyciekł z niej olej spożywczy, który rozlał się na długości około 300 m.

Mężczyzna zatrzymał awaryjnie pojazd i uciekł, ale radomscy policjanci ujęli 20-latka podejrzanego o rozbój w autobusie. Decyzją sądu najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie. Grozi mu do 12 lat więzienia.

Szydłowieccy policjanci zatrzymali podejrzanego o ugodzenia nożem. Mężczyzna usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa. Teraz grozi mu kara nawet dożywotniego więzienia.

Akt oskarżenia przeciwko trzem członkom tzw. gangu karateków z Radomia skierowała do Sądu Okręgowego w Gdańsku Prokuratura Okręgowa w Krakowie. Zarzuca im dokonanie w 1992 roku napadu rabunkowego na Piotra i Alicję Jaroszewiczów, podczas którego oboje zostali zamordowani.

Reklama