Z policji

41-latek stosował przemoc fizyczną i psychiczną wobec partnerki i jej córki. Podczas jednej z kłótni swoją agresję wyładował także na psie, rzucając nim o podłogę. Mężczyzna został zatrzymany. Po przedstawieniu zarzutów decyzją sądu agresor na trzy miesiące trafił do aresztu.

Dwie radomianki, 72- i 85-latka, padły ofiara oszustwa „na wnuczka”. Policjanci zatrzymali mężczyznę biorącego udział w przestępstwie. Jak tłumaczył zatrzymany, został zatrudniony jako kurier do rozwożenia dokumentów rozwodowych. Mężczyzna usłyszał zarzut oszustwa i trafił do aresztu na trzy miesiące. Odzyskano ponad 100 tys. zł.

Dramatyczny wypadek w Adamowie w powiecie lipskim. Dwaj młodzi ludzie: 18- i 19-latek zginęli na miejscu, gdy samochód prowadzony przez jednego z nich wypadł z drogi i uderzył w drzewo.

Kierowca osobowego hyundaia na łuku drogi lokalnej w Broniszewie (powiat białobrzeski) wpadł w poślizg i dachował w przydrożnym rowie. Ranny w zdarzeniu pasażer auta z urazem głowy został przetransportowany do szpitala. Jak się okazało kierowca samochodu, był pijany. Miał blisko 2,5 prom. alkoholu w organizmie.

Mężczyzna wyszedł z mszy, wsiadł do samochodu i pił alkohol. Policjanci zatrzymali auto do kontroli drogowej. Ku ich zdziwieniu za kierownicą siedział 85-latek, który wraz z żoną wracał z kościoła do domu. Miał ponad pół promila alkoholu w organizmie.

Mieszkaniec gminy Solec posiadał w mieszkaniu bez zezwolenia broń palną, wiatrówki oraz amunicję różnego kalibru. Lipscy policjanci zatrzymali mężczyznę, a prokuratura przedstawiła mu zarzut. Za posiadanie broni bez wymaganego zezwolenia 50-latek odpowie teraz przed sądem. Grozi mu kara nawet do ośmiu lat pozbawienia wolności.

Pijany mieszkaniec Radomia, który na dodatek nie miał prawa jazdy, pędził trasą S7 prawie 150 km/h, a potem zatrzymany i wypuszczony przez policję, ponownie wsiadł do tego samego auta. Zauważyli go ci sami funkcjonariusze, tym razem w Skarżysku Kamiennej. Nie kryli zdziwienia.

Policjanci radomskiej drogówki zatrzymali do kontroli dwóch kierowców, którzy – jak się okazało – byli poszukiwani. Jeden z nich uciekał najpierw autem, a potem porzucił je i kontynuował ucieczkę pieszo. Obydwaj trafili do policyjnych aresztów, a następnie do zakładów karnych w celu odbycia kary pozbawienia wolności.

121 km/h w terenie zabudowanym – taki wynik prędkości osiągnął 21-letni kierowca, który został zatrzymany przez patrol radomskiej drogówki. W konsekwencji mężczyzna stracił prawo jazdy na trzy miesiące. Policjanci przypominają, że w dalszym ciągu prędkość to główna przyczyna zdarzeń drogowych.

Kierowca saaba wykonywał niebezpieczne manewry i doprowadził do zderzenia z urządzeniem drogowym, po czym uciekł z miejsca zdarzenia, a następnie doprowadził do kolizji, zderzył się czołowo z innym samochodem, a na koniec kolejny raz zjechał z trasy i uderzył w dwa urządzenia drogowe. Mężczyzna był trzeźwy. Teraz stanie przed sądem.