Wpadł, bo jechał za szybko. Teraz nie ma samochodu, musi zapłacić wysoką karę i idzie na pół roku do więzienia
Dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów, 6 miesięcy bezwzględnego więzienia, 10 tys. złotych kary oraz konfiskata samochodu – to bilans ekspresowego procesu 53-latka zatrzymanego w Szydłowcu. Mężczyzna wpadł podczas rutynowej kontroli drogowej, a dzięki zastosowaniu trybu przyspieszonego wyrok usłyszał w niespełna dwa dni. Wpadł przez nadmierną prędkość.
- Wczoraj policjanci z szydłowieckiej drogówki zatrzymali do kontroli kierowcę Volkswagena. Powodem interwencji było przekroczenie dozwolonej prędkości o 15 km/h. Rutynowe sprawdzenie w policyjnych systemach informacyjnych szybko wykazało, że jeździe kierowcy towarzyszyło znacznie cięższe przewinienie. Okazało się, że 53-latek posiada aktywny zakaz kierowania wszelkimi pojazdami mechanicznymi wydany przez Sąd Rejonowy w Końskich i jest osobą poszukiwaną w celu ustalenia miejsca pobytu - informuje rzeczniczka KPP w Szydłowcu asp. Marlena Skórkiewicz.
Błyskawiczna rozprawa i surowy wyrok
Z uwagi na rażące zlekceważenie wcześniejszego wyroku, mundurowi podjęli decyzję o wdrożeniu trybu przyspieszonego. Mężczyzna natychmiast trafił do policyjnego aresztu. W ciągu 48 godzin funkcjonariusze zrealizowali wszystkie niezbędne czynności i przewieźli zatrzymanego prosto na salę sądową.
- Sąd okazał się bezwzględny dla drogowego recydywisty. 53-latek usłyszał wyrok dożywotniego zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych, 6 miesięcy bezwzględnego pozbawienia wolności, 10 tys. zł świadczenia na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.
Dodatkowo pojazd, którym poruszał się mężczyzna, został zabezpieczony na poczet przyszłych kar, a za samo przekroczenie prędkości kierowca otrzymał mandat karny.
kat







