• wiadomości
  • wydarzenia
  • kultura
  • rozrywka

A jednak zatopiony. Misiewicz już nie pracuje w Polskiej Grupie Zbrojeniowej

12 kwietnia 2017

Bartłomiej Misiewicz zaledwie dwa dni był pełnomocnikiem zarządu Polskiej Grupy Zbrojeniowej do spraw komunikacji. Dziś wieczorem złożył rezygnację. To skutek interwencji samego Jarosława Kaczyńskiego.

 

 

Główna siedziba PGZ jest w Radomiu

Główna siedziba PGZ jest w Radomiu

 

Jeszcze dziś rano PGZ przysłał nam komunikat, w którym oburzał się na publikacje w mediach, które podawały, że Misiewicz zarabia w PGZ 50 tys. zł: „W odpowiedzi na nieprawdziwe publikacje medialne Polska Grupa Zbrojeniowa S.A. informuje, że nie jest prawdą, iż miesięczne wynagrodzenie pana Bartłomieja Misiewicza w PGZ S.A. wynosi 50 tys. zł.

Należy jednocześnie podkreślić, że wynagrodzenie żadnego z pełnomocników zarządu PGZ S.A. nie sięga tej kwoty.

Polska Grupa Zbrojeniowa S.A. do redakcji dziennika „Rzeczpospolita” oraz dziennika „Fakt”, które podały opinii publicznej tę nieprawdziwą informację, oraz do wszystkich redakcji ją powielających wystosuje wnioski o publikację sprostowania.

Jeszcze dzisiaj Polska Grupa Zbrojeniowa S.A. wystosuje oświadczenie, dotyczące zatrudnienia pana Bartłomieja Misiewicza w Spółce. Oświadczenie to zostanie przekazane przedstawicielom mediów, a także opublikowane na stronie internetowej PGZ S.A.”

Ale oświadczenia nie ma, a na stronie „Pegaza” pojawiła się informacja: „Umowa o pracę pomiędzy Polską Grupę Zbrojeniową S.A. i panem Bartłomiejem Misiewiczem została rozwiązania za porozumieniem stron.

Polska Grupa Zbrojeniowa S.A. informuje, że 12 kwietnia br. umowa o pracę pomiędzy PGZ S.A. i panem Bartłomiejem Misiewiczem została rozwiązana za porozumieniem stron ze skutkiem natychmiastowym, bez okresu wypowiedzenia. Rozwiązanie umowy o pracę nastąpiło na wniosek pana Bartłomieja Misiewicza, któremu nie przysługuje odprawa”.

Nie ma wątpliwości , że tak krótka kariera współpracownika ministra Macierewicza w PGZ to wynik interwencji prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Poinformował on po południu, że zawiesza bohatera ostatnich kadrowych skandali w prawach członka partii i powołuje wewnętrzną komisję do zbadania awansów, jakich ten dostąpił. W składzie komisji jest m.in. radomski poseł Marek Suski.

bdb

Czytaj także, jak Misiewicz awansował

 

Tags

Dodaj komentarz