• wiadomości
  • wydarzenia
  • kultura
  • rozrywka

Tag: Straż Miejska

Dziewczyny piły w parku Kościuszki alkohol i zażywały środki odurzające. Jedna z nich miała szklaną fifkę nabitą zielonym suszem i susz roślinny przypominający marihuanę. Nie uszło to uwadze pracowników miejskiego monitoringu.

Miał szczęście, ale do czasu. Kierowca renault długo prowadził samochód, chociaż miał sądowy zakaz prowadzenia pojazdów, a tego dnia na dodatek był pijany. Mimo to zaparkował… tuż pod siedzibą Straży Miejskiej, właściwie na oczach funkcjonariuszy.

Rodzice zwrócili się o pomoc do Straży Miejskiej o pomoc w nawiązaniu kontaktu z córką. Funkcjonariusze pojechali do mieszkania, gdzie miała przebywać 15-latka. Poza nią w lokalu znajdował się także mężczyzna poszukiwany do odbycia kary więzienia.

Na wysokości bloku przy Chrobrego 13 leżał mężczyzna z niewielką raną na czole. Nie dawał oznak życia. Mimo resuscytacji podjętej przez strażnika miejskiego i przewiezieniu do szpitala, 60-latka nie udało się uratować.

Prawie 30 brzóz wyciął bez zezwolenia współwłaściciel działki przy ul. Drzymały. Strażnicy miejscy zastali ekipę pracującą przy wycince. O tym, że drzewa idą pod topór i to w okresie lęgowym ptaków, dowiedzieli się z anonimowego telefonu.

Kolejne zwłoki bezdomnego znaleźli strażnicy miejscy w opuszczonych budynkach przy ul. Kolejowej. Jak się okazało, był to 37-letni mężczyzna znany funkcjonariuszom SM; regularnie odwiedzany w sezonie zimowym i korzystający z pomocy instytucji miejskich.

Zachowywali się głośno i pili alkohol. Zobaczyła to kamera miejskiego monitoringu i na miejsce libacji pojechał patrol Straży Miejskiej. Jak się okazało, zabawiali się trzej szesnastolatkowie.

W klatce schodowej opuszczonej kamienicy przy ul. Żeromskiego 59 znaleziono zwłoki mężczyzny. Sprawą zajęła się najpierw Straż Miejska, a teraz policja ustala tożsamość mężczyzny i okoliczności jego zgonu.

Znów pomógł miejski monitoring. Dzięki niemu strażnicy miejscy ujęli mężczyzn, którzy okradli śpiącego na przystanku autobusowym człowieka. Złodzieje trafili na policję.

Wichura zerwała płyty styropianowe, którymi ocieplony był wieżowiec u zbiegu ulic Struga i Szklanej. Nikomu nic się nie stało. Miejsce prawie do południa zabezpieczali strażnicy miejscy, wcześniej pomagali strażacy.