• wiadomości
  • wydarzenia
  • kultura
  • rozrywka

Tag: Straż Miejska

Kobieta stała na parapecie okna mieszkania na czwartym pietrze i prawdopodobnie chciała wyskoczyć. Zaniepokojona mieszkanka osiedla akademickiego zadzwoniła po pomoc. Na miejscu zjawili się strażnicy miejscy, policja i Ratownicy medyczni. 76-latka trafiła do szpitala.

Radomscy strażnicy miejscy też pompowali dla chorego Wojtusia z Galewic. Funkcjonariusze SM odpowiedzieli na nominację Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego w Radomiu i podjęli wyzwanie #GaszynChallange.

16-latka podróżowała autobusem komunikacji miejskiej na gapę. Nie miała dowodu tożsamości, a poproszona o podanie danych podmówiła. Okazało się, że wprawdzie jest mieszkanką Krakowa, ale poszukuje jej ośrodek wychowawczy z województwa lubelskiego, skąd uciekła.

Śmieci leżały nieopodal drogi technicznej wzdłuż ulicy Mieszka I. Strażnicy, którzy tam pojechali znaleźli m.in. uczniowski zeszyt, a w nim szczątkowe dane właściciela. Dzięki temu dotarli do osoby, która pozbyła się odpadów.

Strażnicy miejscy pomogli mężczyźnie, który- jak informował jego krewny – od kilku dni nie wychodził z mieszkania. Funkcjonariusze przez okno domu zauważyli, że 65-latek leży na podłodze i daje minimalne oznaki życia. Do środka strażnicy dostali się wybijając szybę. Radomianin trafił do szpitala.

Podczas remontu schodów w budynku przy ul. Słowackiego 25 w klatce schodowej pod jednym ze stopni pracownicy firmy budowlanej znaleźli niewybuch pochodzący z okresu II wojny światowej. Trzeba było ewakuować mieszkańców. Nikomu nic się nie stało.

Na ul. Bieszczadzkiej od dłuższego czasu leżą wyrzucone przez kogoś stare opony i śmieci. Przez kogo? Straży Miejskiej nie udało się tego ustalić, ale obiecuje, że w tym tygodniu miejsce to zostanie uprzątnięte.

„Wędrująca” kanapa – z takim zdarzeniem mieli do czynienia strażnicy miejscy i policjanci interweniujący przy ul Gajowej. A także z mężczyzną, który nie pozwalając usunąć mebla, zaatakował siekierą pracowników MZDiK.

Pijani mężczyźni niszczyli drzwi autobusu miejskiego i zachowywali się agresywnie. Kierowcy „jedenastki” pośpieszyli z pomocą strażnicy miejscy. Po krótkim pościgu zatrzymali jednego z awanturników – najbardziej agresywnego.

Kobieta poinformowała strażników miejskich, że nietrzeźwy mężczyzna siedzący w lokalu, wcześniej kierował samochodem. Funkcjonariusze zatrzymali kierowcę i uniemożliwili mu dalszą jazdę. Miał 1,8 prom. alkoholu w organizmie.