Sponsorowany
Sponsorowany

Tag: Straż Miejska

Strażnicy miejscy pomogli mężczyźnie, którego obserwowali pod dworcem i uznali, że dziwnie i nieracjonalnie się zachowuje. 30-latek chętnie podzielił się z funkcjonariuszami swoimi problemami. Mundurowi wezwali karetkę pogotowia, która odwiozła go do szpitala.

Zwierzę – i to jakie! – biegało w okolicach oczka wodnego przy ul. Jana Pawła II, szybko przemieszczając się pomiędzy ulicami. Strażnicy miejscy zauważyli je w okolicach ul. Rzeszowskiej. Teraz świnka wietnamska czeka na właściciela w gospodarstwie tymczasowym przy ul. Nowa Wola Gołębiowska w Radomiu.

Straszy mężczyzna znajdował się w autobusie, ale nie wiedział skąd przyjechał i dokąd jechał. Miał ze sobą walizkę, a w niej m.in. gotówkę. Na szczęście była też tam kartka z numerem telefonu do żony. Strażnicy miejscy zadzwonili do niej, ale okazało się, że kobieta… przebywa w szpitalu.

Strażnicy miejscy złapali na gorącym uczynku mężczyznę, który w okolicach ulicy Andersena na pograniczu Radomia i gminy Jedlińsk pozbywał się plastikowych elementów oraz monitorów od telewizorów. Otrzymał nie tylko mandat, ale został również zobowiązany do zutylizowania tych części i dostarczenia dowodów, że to zrobił.

Poszkodowany został wciągnięty pomiędzy tunel a budynki i tam okładany pięściami. Na widok strażników miejskich napastnicy zaczęli uciekać, ale funkcjonariusze po pościgu zatrzymali ich. Pobitego 23-latka pogotowie ratunkowe zabrało karetką do szpitala.

Podopieczny placówki wychowawczej z powiatu przysuskiego zatrzymany przez Straż Miejską w Radomiu. Piętnastolatek zwrócił uwagę postronnej kobiety, ponieważ jej zdaniem zachowywał się „dziwnie i bardzo nerwowo”. Chłopak został przekazany policji.

140 tys. zł stracił 53-letni mieszkaniec powiatu kozienickiego inwestując w kryptowalutę. Cały proceder trwał kilkanaście dni. Mężczyzna poprzez giełdę kryptowalut chciał zainwestować swoje pieniądze. Licząc na zyski, stał się ofiarą oszustwa. Zrozumiał to wówczas, gdy nie otrzymał rzekomo zarobionych pieniędzy na platformie, a stracił swoje oszczędności. Wówczas zgłosił sprawę na policję.

Strażnicy obsługujący bezzałogowe statki powietrzne regularnie patrolują niebo nad Radomiem, sprawdzając stan jakości powietrza w mieście. Tym razem dzięki pracy drona okazało się, że przy ul. Floriana wypalane są lakierowane i klejone płyty, co powodowało zadymienie i zanieczyszczenie atmosfery.

U zbiegu ulic Wernera i Mireckiego doszło do kolizji z udziałem trzech samochodów. Kierowca jednego z nich chciał uciec, ale został zatrzymany przez strażników miejskich. Gdy na miejsce przyjechała policja, okazało się, że 44-latek ma w organizmie 2,3 prom alkoholu.

Jak wiadomo, żeby ktoś mógł świętować, ktoś musi też pracować. Tak jest m.in. w przypadku w policji i służb ratowniczych oraz porządkowych. Czasem ich funkcjonariusze interweniują w nietypowych sytuacjach. Tak było i podczas tegorocznego Bożego Narodzenia w Radomiu.

Reklama