Wiadomości Radom i region

Midnight Hawks (Jastrzębie Północy)– zespół akrobacyjny sił powietrznych Finlandii, Arur Kielak na XA-41, wreszcie wspaniałe Frecce Tricolor i Baltic Bess – pokazy jakby wróciły na swój właściwy i oczekiwany przez widzów tor. Ba, pogoda nawet dla niektórych figur jest lepsza niż wczoraj, dlatego widzowie obejrzeli więcej tzw. wysokich akrobacji.

– Trochę żal, że pogoda spłatała nam takiego figla. Już jutro będzie słonecznie i temperatura w okolicach 22 stopni – mówi prezydent Radomia Radosław Witkowski. Zaprasza na… kolejne Air Show w 2020 roku.

Na lotnisku pracują wszelkie służby, w tym policja. Prawie 560 funkcjonariuszy współpracuje ściśle z Żandarmerią Wojskową, Strażą Graniczną, Strażą Pożarną, Strażą Miejska, pogotowiem ratunkowym oraz Służbą Ochrony Państwa czuwało pierwszego dnia nad bezpieczeństwem osób odwiedzających pokazy lotnicze.

Co robić, gdy na niebie nic nie lata (organizatorzy zdecydowali o przerwie w pokazach), a na dodatek pada deszcz i jest zimno? Najodważniejsi idą na wystawę statyczną, inni korzystają z pauzy na zjedzenie posiłku. Też przecież rozgrzewa.

Wykonali pełen program, a w nim: beczki, pętle, ósemkę kubańską. Co to takiego jest, tłumaczy por. Jakub Krych z zespołu akrobacyjnego Orlik

Polskiego F16 nie oglądali wczoraj widzowie Air Show. Ale dzisiaj pilot maszyny, zwany w swoim środowisku „Zippyty”, z 31. Bazy Lotnictwa Taktycznego Kerzesinach, mimo deszczu, pokazał co potrafi on sam i jego maszyna.

Pogoda nie rozpuszcza organizatorów Air Show to mało powiedziane. Pada deszcz, prognozy też nie są optymistyczne. Czy jest jakiś plan B?

Air Show to święto polskiego lotnictwa i oczywiście pilotów. Rozmawiamy z por. Robertem Jełem z 41. Bazy Lotnictwa Szkolnego w Dęblinie. Wraz z trzema innymi kolegami w Radomiu lata na szkoleniowych samolotach M346.

Drugi dzień Międzynarodowych Pokazów Air Show w Radomiu rozpoczęty. Na niebie już Cellfast Flying Team – młoda formacja samolotowa, której celem jest precyzyjne latanie w szyku. Publiczność obejrzała też wspaniały popis belgijskiego pilota F 6. – Tych figur nie widzieli widzowie wczoraj – zapewnia spiker.

– Praktycznie wykonaliśmy cały program, nie było tylko grupy Żelazny. Niektóre zespoły akrobacyjne zmodyfikowały swój program, ale widzowie nawet tego nie zauważyli – pierwszy dzień Air Show 2018 w Radomiu podsumowuje gen. Krzysztof Żabicki z biura organizacyjnego pokazów.

Reklama