Reklama

Z policji

Do dwóch groźnych wypadków doszło wczoraj po południu w Kacprowicach i Mleczkowie (powiat radomski). Uczestnik jednego z nich na skutek odniesionych obrażeń zmarł w szpitalu 71-letni mężczyzna. Są też ranni, w tym pięcioletnie dziecko.

Paliło się około 100 ha lasu pod Nowym Miastem nad Pilicą. Pożar gasili policyjni lotnicy i strażacy z Warszawy, do czego wykorzystali podwieszany pod śmigłowiec S-70i Black Hawk zbiornik na wodę, tzw. Bambi Bucket o pojemności i 3 t, który zajmuje niewiele miejsca i może być łatwo transportowany na pokładzie helikoptera.

Ciężarówka potrąciła pieszego 17-latka, który trafił z ogólnymi potłuczeniami do szpitala. Jak się okazało, w naczepie scanii brakowało… koła na jednej z osi pojazdu, a oś była podwieszona pasami transportowymi do ramy auta.

Pięciu mężczyzn jest podejrzanych o kradzież napowietrznych linii telefonicznych na terenie powiatu zwoleńskiego i radomskiego. Straty, jakie spowodowali swoim działaniem wynoszą kilkadziesiąt tysięcy złotych. Grozi im teraz nawet do ośmiu lat więzienia.

Dobre warunki pogodowe powinny sprzyjać kierowcom, ale nie zawsze tak jest. Świadczą o tym wypadki, do których doszło na ulicach Radomia. W jednym z nich uczestniczyła karetka pogotowia ratunkowego, a w kolejnym skuter.  Osoby poszkodowane trafiły do szpitala.

Pogoda – tak wabi się czworonożna funkcjonariuszka, która służy wraz z policjantkami i policjantami w komendzie powiatowej w Grójcu, gdzie m.in. patroluje ulice. Ukończyła blisko półroczne szkolenie, a teraz przyczyni się do poprawy bezpieczeństwa na terenie powiatu grójeckiego.

Pechowo dla ekspedientki jednego z wareckich sklepów zakończyła się kontrola dwóch 14-latków, wychodzących z placówki z piwem. Policjanci ustalili, że 40-latka sprzedała nieletnim alkohol i wyroby tytoniowe. Teraz kobieta odpowie za to przed sądem. Nastoletnimi klientami sklepu zajmie się sąd rodzinny.

41-letni mieszkaniec Radomia był adresatem przesyłek, w których znajdowała się marihuana warta 1,7 mln zł. Mężczyzna usłyszał prokuratorskie zarzuty, a sąd aresztował go na trzy miesiące. Jego zatrzymanie było efektem akcji policjantów z radomskiej i mazowieckiej komendy.

Jedna osoba nie żyje, a jedna została ranna w wypadku, do którego doszło na drodze przy cmentarzu w Odechowie. Rozpędzone audi wjechało na pobocze drogi, uderzyło w zaparkowane samochody, a następnie w dwie kobiety.

Był tak pijany, że stracił panowanie nad kierownicą, uderzył w ogrodzenie, następnie w budynek mieszkalny. 51-latka zatrzymali białobrzescy policjanci, a sąd zdecydował o trzymiesięcznym areszcie dla niego.

Reklama