Reklama

Z policji

21 pseudokibiców z Kielc i Radomia, którzy awanturowali się podczas meczu drużyn piłkarskich paląc barwy klubowe i niszcząc krzesełka na stadionie, zatrzymali funkcjonariusze kryminalni z kieleckiej komendy wspierani przez policjantów z Radomia i Ryk. Mężczyźni usłyszeli zarzuty czynnego udziału w zbiegowisku, dopuszczając się zamachu na bezpieczeństwo uczestników imprezy oraz mienie.

Są niereformowalni i nieodpowiedzialni. Pomimo licznych apeli i zaostrzenia przepisów policjanci radomskiej drogówki cały czas zatrzymują do kontroli motocyklistów. Sami funkcjonariusze również poruszają się na dwóch kółkach.

– Trzy tysiące złotych – powiedział do kierowcy policjant, który wraz ze swoim kolegą z drogówki zatrzymał prowadzącego renaulta mężczyznę. Ten, gdy usłyszał jaka jest kwota mandatu… zbladł i osunął się na ziemię. Nie ominęła go jednak kara, ponieważ wykroczenie popełnił „w recydywie”.

Dwa wypadki na drogach Radomia zaledwie w ciągu kilku godzin. W pierwszym ucierpiała motocyklistka, która najechała na tył renaulta, w drugim zderzyły się trzy samochody. W jednym z nich jechały dzieci, które trafiły do szpitala.

19-latek kierował oplem, mając w swoim organizmie ponad 2 prom. alkoholu. Jak się okazało podczas kontroli, do której zatrzymali go policjanci z komisariatu w Grabowie nad Pilicą, nie miał też uprawnień do kierowania. O jego dalszym losie zadecyduje teraz sąd.

Niezatrzymanie się do kontroli drogowej, jazdę w stanie nietrzeźwości, nieprzestrzeganie postanowienia sądu, przekroczenie prędkości oraz liczne popełnione wykroczenia – to wszystkie przewinienia kierowcy peugeota z Góry Kalwarii, którego grójeccy policjanci zatrzymali po pościgu, gdy chciał uniknąć kontroli drogowej. 

Pościg za kierowcą BMW rozpoczął się w Wolanowie, a zakończył aż w Ślepowronie. 23-latek nie zatrzymał się do kontroli patrolowi radomskiej drogówki. Mężczyzna uciekał, ponieważ nie miał prawa jazdy. Teraz za swoje czyny odpowie przed sądem.

Szczeniak ma uszkodzony kręgosłup, stłuczenie płuc. Weterynarze walczą o jego życie. Psa wyrzucił z drugiego piętra przez okno jeden z uczestników imprezy towarzyskiej. Policjanci z drugiego komisariatu w Radomiu zatrzymali 68-latka, który jest prawdopodobnie sprawcą tego trudnego do pojęcia okrucieństwa. Usłyszał już zarzut znęcania się nad czworonogiem.

Weekend, ładna pogoda, jednym słowem raj dla motocyklistów. Ale także wzmożone policyjne kontrole przede wszystkim kierowców jednośladów w związku ze specjalnymi działaniami mającymi na celu poprawę ich bezpieczeństwa na drogach.

30-latek śpiesząc się do swojej dziewczyny wsiadł za kółko, ale nie dojechał, bo pędzącego zakochanego zatrzymała radomska drogówka. I wtedy okazało się, że amant nigdy nie miał prawa jazdy, a policja zatrzymywała go już wcześniej cztery razy.

Reklama