Tag: prokuratura

– Śledztwo zostało umorzone wobec stwierdzenia braku znamion czynu zabronionego – poinformował w oświadczeniu zarząd radomskiej Fabryki Broni. Prokuratorskie dochodzenie dotyczyło zawieranych przez „Łucznik” kontraktów z amerykańskim kontrahentem, które miały przynieść zbrojeniowej spółce ponad 2 mln dolarów straty.

Zarzut spowodowania 14 lutego 2026 r. na przystanku w Woli Bierwieckiej w gminie Jedlińsk wypadku kolejowego, w wyniku którego 17-letni Dominik stracił obie nogi i rękę, usłyszał kierownik pociągu Marcin W. W czasie przesłuchania 48-latek źle się poczuł i potrzebna była pomoc medyczna. Ostatecznie nie złożył wyjaśnień.

To sprawa sprzed… 27 lat. Zajęli się nią funkcjonariusze sekcji Archiwum X Komendy Wojewódzkiej Policji w Radomiu i śledczy z Prokuratury Okręgowej w Radomiu, którzy dzięki skrupulatnej i drobiazgowej pracy ujawnili szczegóły zabójstwa mężczyzny, do którego doszło w 1999 r. w Nowym Mieście nad Pilicą. Sprawca, który kierował tą zbrodnią, nie uniknie odpowiedzialności karnej.

Były proboszcz parafii rzymskokatolickiej w Kozienicach przekazał ponad 500 tys. zł osobie trzeciej  należące do wspólnoty i zaciągał pożyczki rzekomo na inwestycje w kościele, ale prac nie prowadził. Wyrządził tym samym szkodę majątkową parafii w wysokości nie mniejszej niż 2 mln 745 tys. zł. 

Małżonkowie prowadzili fundację „Anonimowy Darczyńca”. Organizowali zbiórki na ratowanie chorych dzieci, a potem pieniądze przywłaszczali. Zgromadzili prawie 81,5 tys. zł. Jako nagrodę obiecywali Porsche. Teraz staną przed sądem.   

Prokuratura Okręgowa w Gliwicach zakończyła śledztwo w sprawie działalności zorganizowanej grupy przestępczej, zajmującej się wprowadzaniem do obrotu podrobionych leków. Na ławie oskarżonych zasiądą 24 osoby. Chodzi m.in. o osoby, które zostały zatrzymane podczas policyjnej akcji w Warszawie, Radomiu i na terenie województwa świętokrzyskiego.

Pojechali na wymarzone wczasy do Egiptu, Grecji, Portugalii, Tunezji, Turcji, Bułgarii i do Włoch. Ale rajskie podróże zamieniły się w koszmar: nie mogli wrócić do Polski, bo biuro podróży, które organizowało wyjazdy nagle ogłosiło upadłość. Ponad 1,6 tys. osób utknęło za granicą. Teraz, po 10 latach, ich sprawy umorzyła prokuratura.

Marek Suski, poseł Prawa i Sprawiedliwości z regionu radomskiego, miał zasłabnąć w warszawskiej prokuraturze, gdzie został wezwany na przesłuchanie w charakterze świadka. Zdaniem parlamentarzysty doznał zawału serca, ale medycy z pogotowia ratunkowego tego nie potwierdzili. – Poseł na własnych nogach opuścił budynek – poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Piotr Antoni Skiba.

45-letni mężczyzna zgłosił się na SOR Mazowieckiego Szpitala Specjalistycznego w Radomiu z urazem barku. Ale nie uzyskał właściwej pomocy: po znieczuleniu ogólnym kilka tygodni później zmarł w zakładzie opiekuńczo-leczniczym. Prokuratura wszczęła śledztwo w tej sprawie. Szpital: trwa postępowanie wyjaśniające.

17-latek wysiadł z wagonu, żeby pomóc kobiecie wynieść wózek. Kiedy chciał wrócić, drzwi przycięły mu rękę, skład ruszył i Dominik został wciągnięty pod koła. Ciężko ranny nastolatek został przewieziony z Radomia do szpitala w Warszawie, gdzie walczy o życie. Teraz Prokuratora Okręgowa w Radomiu wszczęła śledztwo w sprawie tego wypadku kolejowego.

Reklama