Tag: Straż Miejska

Opel na przysuskich numerach rejestracyjnych jechał „wężykiem”. Zatrzymali go na Michałowie strażnicy miejscy. Kierowca był wulgarny i agresywny, dlatego funkcjonariusze założyli mu kajdanki. Jak się okazało, 38-latek był pijany.

Podczas kolejnej kontroli stanu powietrza strażnicy miejscy zauważyli na ul. Słowackiego duże zadymienie oraz wyczuli fetor wydobywający się z terenu jednej z prywatnych posesji. Jak się okazało, spalano tam w piecu klejone płyty pokryte warstwą farby.

Dron należący Straży Miejskiej podczas oblotu Idalina w rejonie ulic: Laskowej, Jagodowej, Mazowieckiej oraz Wiertniczej i Sadowej ujawnił duże zadymienie, fetor oraz znacznie podwyższone parametry potwierdzające zanieczyszczenie powietrza. Funkcjoinariusze SM skontrolowali jedną z posesji przy ulicy Sadowej.

Strażnicy miejscy po interwencji mieszkańców znaleźli na podwórku jednej z posesji przy ul. Słowackiego zagryzione zwierzęta. – To, co zobaczyli na miejscu, przeszło ich najśmielsze oczekiwania. Zdjęcia sporządzone do dokumentacji służbowej w większości nie nadają się do publikacji – zapewniają funkcjonariusze.

W piecu warsztatu stolarskiego na Młodzianowie wypalane były podchodzące z produkcji odpady laminowane. Sprawcę tego wykroczenia ukarano mandatem w maksymalnej wysokości.

Ekopatrol to wyspecjalizowana jednostka Straży Miejskiej zajmująca się odławianiem zwierząt bezdomnych, w pierwszej kolejności agresywnych. Potrzebuje dobrego sprzętu i radomianie o tym wiedzą. W Budżecie Obywatelskim zagłosowali na zakup dla SM profesjonalnego samochodu.

Dokumenty wyrzucone w lesie wraz z dużą ilością odpadów pochodzących z demontażu pojazdów pozwoliły strażnikom miejskim dotrzeć do sprawcy tego wykroczenia. Został on ukarany mandatem w wysokości tysiąca złotych i zobowiązany do uprzątnięcia śmietniska.

Agresywny pies biegał po placu zabaw dla dzieci, ale grupa mężczyzn próbowała uniemożliwić Straży Miejskiej odłowienie zwierzęcia. Funkcjonariusze jednak nie ustąpili i przewieźli psa do schroniska.

Młoda kobieta awanturowała się w autobusie komunikacji miejskiej, który zjechał do zajezdni. Była tak pijana, że ratownicy zastanawiali się, czy w tym stanie może zostać w Izbie Wytrzeźwień.

Po telefonicznej interwencji mieszkańca, strażnicy miejscy odnaleźli wyziębionego 60-latka, który schronił się we wraku samochodu w centrum Radomia. Funkcjonariusze dziękują za wrażliwość radomianinowi i apelują, by nie być obojętnym na podobne sytuacje.