Tag: Straż Miejska

Mężczyzna leżał na brzuchu w wodzie i pisał SMS. Strażnikom miejskim tłumaczył, że jest skrajnie załamany i nie widzi sensu życia. Prosił o pomoc. Funkcjonariusze SM wezwali pogotowie, które zawiozło go do szpitala.

Młody mężczyzna znieważył polską flagę. Nie uszło mu to na sucho, bo wszystko widziały kamery miejskiego monitoringu i na miejsce przyjechali strażnicy miejscy, którzy zatrzymali 22-latka.

38-letnia kobieta kierująca samochodem osobowym wjechała na chodnik prowadzący do zalewu na Borkach i nie zwracając zbytniej uwagi na idących nim ludzi zatrzymała pojazd dopiero przy zbiorniku wodnym. Nie umiała potem wyjaśnić, dlaczego tak się zachowała.

Dwaj mężczyźni zaatakowali kobietę spacerującą z dzieckiem i psem w parku na Michałowie. Gdy zwróciła im uwagę, że ich pies jest agresywny, napadli na nią najpierw słownie, a potem fizycznie. Strażnicy miejscy odnaleźli napastników i przewieźli na komisariat policji.

Kable, odpady foliowe i gumowe w dużej ilości spalał mężczyzna na terenie jednej z posesji przy ulicy Langiewicza. Czarną chmurę dymu wydobywającą się w tej okolicy zauważyli strażnicy miejscy z Radomia, którzy interweniowali na miejscu. Sprawca wykroczenia dostał mandat w wysokości 1 tys. zł.

Śpiąca kobieta leżała na ul. Chałubińskiego. Jak się okazało, zażyła dużą ilość środków antydepresyjnych. Strażnicy miejscy ustalili również, że jest poszukiwana do odbycia kary. 30-latka została przewieziona do szpitala w Krychnowicach.

Drewniane elementy klejone, laminowane i lakierowane spalano w piecach na Glinicach. Miejsca te wskazał dron należący do radomskich strażników miejskich. W tej samej dzielnicy zlokalizowali oni nielegalne podłączenie pod zbiorniki ze zużytym olejem, który był używany m.in. do ogrzewania.

Kontrole, w tym także przy użyciu drona, prowadzone stale przez Straż Miejska ujawniły kolejne przypadki spalania w piecach niedozwolonych materiałów. Na ul. Katowickiej były to lakierowane i plastikowe opakowania oraz pojemniki po suplementach diety, a na Kapturze odpady plastikowe, elektronika oraz odpady zielone.

Przewrócił znaki drogowe, demolował betonowe kosze na śmieci, a gdy interweniowali strażnicy miejscy, próbował uciec. Po pościgu został zatrzymany, ale nadal zachowywał się agresywnie: szarpał się z mieszkańcami kamienicy, gdzie próbował się schronić, znieważył funkcjonariusza.

Lakierowane płyty i elementy ciętych mebli spalał w piecu właściciel jednej z radomskich firm produkujących meble. Strażnicy miejscy ukarali go mandatem; zapowiadają przyglądanie się innym przedsiębiorstwom w okolicach ulicy Warszawskiej i Klejowej.