Reklama

Tag: PiS

„Jest bomba w waszym biurze, zamorduję was” – mail z tak wyrażoną groźbą przyszedł dzisiaj przed południem do biura poselskiego Marka Suskiego. Zaalarmowana policja przeszukała pomieszczenia wynajmowane przez PiS przy ul. Grzecznarowskiego, ale nic nie znalazła. Poseł Suski łączy zdarzenie z napięciem przed drugą turą wyborów prezydenckich w Radomiu.

Sala już zapełniona (ale nie po brzegi). Są politycy, radni i sympatycy Prawa i Sprawiedliwości. W głośnikach słychać Tinę Turner i jej przebój „The Best”. Drzwi się otwierają i wchodzi witamy brawami on – Artur Standowicz, kandydat partii na prezydenta Radomia. Uściski dłoni, selfie. Scenerię stanowią duże plakaty z wizerunkiem zielonych drzew.

Artur Standowicz, były wicewojewoda mazowiecki i były urzędnik w magistracie za kadencji Andrzeja Kosztowniaka jest kandydatem Prawa i Sprawiedliwości na prezydenta Radomia. Otwiera on także listę kandydatów do rady miejskiej w okręgu nr 1 obejmującym Śródmieście.

Znane są wyniki głosowania we wszystkich obwodowych komisjach w okręgu nr 17, czyli w Radomiu i pięciu okolicznych powiatach. Państwowa Komisja Wyborcza opublikowała dane z 638 na 638 obwodów głosowania. Nie ma najmniejszych wątpliwości, że w naszym regionie wygrał PiS, przed Koalicją Obywatelską i Trzecią Drogą.

Dwa razy został uznany przez sąd za kłamcę wyborczego, przegrywając zarazem z posłem Konradem Frysztakiem (PO). Dwa razy specjalnie na jego konferencję prasową do Radomia przyjechał z poparciem szef Suwerennej Polski, minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Jednak zbójecka sława kandydata na posła Roberta Bąkiewicza nie przełoży się najprawdopodobniej na mandat w Sejmie.

Patrycja Biesiadecka, do dzisiaj radna Koalicji Obywatelskiej w radomskiej radzie miejskiej, została z niego wykluczona. Radni Prawa i Sprawiedliwości pytają swoich kolegów z KO, dlaczego, ich zdaniem, zwlekali z zajęciem stanowiska w tak bulwersującej sprawie.

„Aleja milionerów”  pojawiła się dzisiaj na placu Jagiellońskim w Radomiu. Tekturowe figury polityków PiS i związanych z partią osób, które dorobiły się majątków czerpiąc zyski ze spółek skarbu państwa, zaprezentował poseł Konrad Frysztak (PO). W ruchliwym punkcie miasta, w czasie gdy rozpoczyna się rok szkolny młodzież najchętniej fotografowała się z Jarosławem Kaczyńskim.

 – Dla pana Bąkiewicza nie ma miejsca w Radomiu – przekonują zgodnie poseł Konrad Frysztak (Platforma Obywatelska) i prezydent Radosław Witkowski, którzy tworzą ruch oporu wobec obecności Roberta Bąkiewicza w mieście. Przekonują, że jest jeszcze czas, by go wycofać z listy kandydatów do Sejmu.

Listę otwiera Marek Suski, a zamyka Robert Bąkiewicz. Jedynka była oczywista, ale pozycja numer 18 w spisie kandydatów do Sejmu Prawa i Sprawiedliwości, nadal budzi kontrowersje. – To decyzja naszego koalicjanta, Polski Suwerennej, w którą nie ingerujemy. Tak wygląda demokracja – komentuje Radosław Fogiel. Sam dostał czwarte miejsce.

– Mieszkańcy żyją tu na bombie! – alarmują radni Prawa i Sprawiedliwości i zarzucają prezydentowi Radomia „że nic nie robi”, by usunąć niebezpieczne odpady zgromadzone w halach na jednej z prywatnych posesji przy u. Ofiar Firleja, choć wiedział o problemie od roku. Władze miasta odpowiadają: na utylizację potrzeba 10 – 20 mln zł.