Reklama

Z policji

Zatrzymane prawo jazdy na trzy miesiące, mandat 2,5 tys. zł i 10 punktów karnych dopisanych do indywidualnego konta – tyle kosztował 34-latkę rajd po Warce. Kobieta kierująca porsche w miejscu, gdzie obowiązuje ograniczenie prędkości do 50 km/h, jechała 136, a tę dynamiczną jazdę zakończyli policjanci z grójeckiej drogówki.

41-latka, który ukradł samochód i spowodował nim kolizję zatrzymali policjanci z Grójca. Jakby tego było mało, mężczyzna był pijany. Trafił do policyjnego aresztu. Teraz za swoje zachowanie odpowie przed sądem.

Kierując samochodem osobowym zajeżdżał bez powodu drogę i zmusił prowadzącego mercedesa do zatrzymania, po czym podbiegł do niego i uderzając maczetą uszkodził szybę oraz karoserię auta. 41-latek trafił do aresztu.

39-latek prowadził BMW mając prawie 2,5 prom. alkoholu w organizmie. Zatrzymał go policjant z mazowieckiej drogówki w czasie wolnym od służby. O dalszym losie nieodpowiedzialnego kierowcy zdecyduje sąd.

Sąd rodzinny zajmie się 16-latkiem który nie zatrzymał się do kontroli drogowej i nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami, a mimo to jechał motocyklem. Najpierw uciekał przed policjantami, a potem ukrył się za budynkiem. Został zatrzymany.

Po co sadzić i czekać aż urosną, skoro można je… wykopać z cudzego ogrodu? Być może tak myślał 31-letni mężczyzna, który wyrwał i ukradł 18 drzewek czereśni w okolicach Mogielnicy. Złodziej miał pecha, w nocy policjanci zauważyli samochód w sadzie i sprawdzili, co w nim się znajduje.

Trzynastu mężczyzn w wieku od 23-45 lat, którzy kradli m.in. urządzenia optyczne i geodezyjne na terenie Unii Europejskiej i Szwajcarii, zatrzymali w Radomiu mazowieccy policjanci. Wartość strat spowodowanych przez działalność grupy przestępczej wyniosła ponad 5,3 mln zł. 13 osób usłyszało zarzuty, zaś wobec siedmiu zastosowano tymczasowe aresztowanie.

Tragiczny wypadek w Kolonii Lesiów w gminie Jastrzębia. Samochód BMW potrącił śmiertelnie mężczyznę znajdującego się na drodze. Policja bada wszystkie okoliczności tego zdarzenia.

Mężczyzna wszedł do cudzego domu i usiłował wynieść z niego sprzęt elektroniczny. Spłoszyła go właścicielka, której zaczął grozić… śrubokrętem. Niedoszły złodziej uciekł, ale policjanci ujęli go po pościgu w lesie. Okazało się, że tej samej nocy popełnił także inne przestępstwa.

Tragiczny finał poszukiwań 24-latka z Radomia, który był poszukiwany przez policję od kilku dni. Dzisiaj (piątek, 4 czerwca) około godz. 16 odnaleziono ciało młodego mężczyzny na skraju kompleksu leśnego w okolicach Pionek.

Reklama