Tag: drogówka

Była policjantka radomskiej drogówki stanie przed sądem za złożenie fałszywych zeznań i zawiadomienie o niepopełnionym przestępstwie kradzieży z włamaniem do należącego do niej samochodu. Pierwsza rozprawa 17 września.

Mł. asp. Bartłomiej Rybak z wydziału ruchu drogowego KWP w Radomiu jest ratownikiem i druhem w OSP Pionki. Dzisiaj w nocy całą zdobytą wiedzę z tych trzech aktywności musiał wykorzystać w praktyce, gdy udzielał pomocy ofierze wypadku drogowego.

Niecodzienną interwencję przeprowadzili policjanci z radomskiej drogówki. Na sygnałach eskortowali do szpitala samochód z mężczyzną, który został poparzony podczas wybuchu butli gazowej. Dzięki tej pomocy, poszkodowany szybko trafił do szpitala.

Policjant drogówki, który zauważył wypadek, ponieważ był w pobliżu, natychmiast ruszył z pomocą i wydostał z zakleszczonego samochodu 8-letnią dziewczynkę, jej siostrę i ich matkę. Dzieci zostały przewiezionych do szpitala na badania.

Najpierw nie zatrzymał się do policyjnej kontroli, a uciekając popełnił szereg wykroczeń, wreszcie wpadł śnieżne zaspy, gdzie porzucił auto i próbował jeszcze uciec pieszo. 35-latek został zatrzymany przez funkcjonariuszy z radomskiej drogówki i trafił do aresztu. Był poszukiwany do odbycia zaległej kary pozbawienia wolności za kradzieże.

Policjantka z radomskiej drogówki jadąca rano na służbę zatrzymała się, by pomóc mężczyźnie potrąconego na przejściu dla pieszych. St. post. Marlena Milczarska reanimowała poszkodowanego 63-latka, który następnie został odwieziony przez pogotowie do szpitala.

Podczas kontroli drogowej policjanci wyczuli unoszącą się z wnętrza auta woń marihuany. Test narkotykowy wykazał obecność środków odurzających w organizmie kierowcy. 26-latek miał dwa woreczki z suszem i kryształkami, ale nie miał prawa jazdy, ponieważ stracił je za przekroczenie dozwolonej liczby punktów. Teraz odpowie przed sądem.

Nietrzeźwi szarżowali na ulicach. Auta lądowały w rowach, a pijani kierowcy w areszcie – podsumowali miniony weekend na drogach radomscy policjanci. Doszło m.in. do kolizji, podczas której mężczyzna prowadzący forda uderzył w bok pojazdu z funkcjonariuszami z drugiego komisariatu. Na szczęście nikomu nic się nie stało.

Weekend, ładna pogoda, jednym słowem raj dla motocyklistów. Ale także wzmożone policyjne kontrole przede wszystkim kierowców jednośladów w związku ze specjalnymi działaniami mającymi na celu poprawę ich bezpieczeństwa na drogach.

30-latek śpiesząc się do swojej dziewczyny wsiadł za kółko, ale nie dojechał, bo pędzącego zakochanego zatrzymała radomska drogówka. I wtedy okazało się, że amant nigdy nie miał prawa jazdy, a policja zatrzymywała go już wcześniej cztery razy.

Reklama