Tag: maczeta

Policja i prokuratura poszukują mężczyzny, który zaatakował kobietę maczetą, niemal pozbawiając ją dłoni. Napastnik groził również śmiercią mężowi pokrzywdzonej. Oboje to sąsiedzi sprawcy. Na razie policji nie udało się go zatrzymać, prawdopodobnie uciekł za granicę, gdzie pracuje.

Sąd wydał postanowienie o zastosowaniu tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy dla sprawców rozboju, do którego doszło na terenie gminy Promna. W czasie zatrzymania mężczyzna chciał przejechać policjanta, a w „odpowiedzi” funkcjonariusze użyli broni palnej.

Kierując samochodem osobowym zajeżdżał bez powodu drogę i zmusił prowadzącego mercedesa do zatrzymania, po czym podbiegł do niego i uderzając maczetą uszkodził szybę oraz karoserię auta. 41-latek trafił do aresztu.

Mężczyzna groził maczetą pracownikom salonu telefonii komórkowej w CH M1. Został szybko zatrzymany przez policję, a prokuratura postawiła mu zarzuty narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, groźby karalne oraz pozbawienie wolności. Teraz poszukiwani są świadkowie i poszkodowani w tym zdarzeniu.

Decyzją sądu najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie 46-letni mieszkaniec Radomia, który z maczetą wszedł do punktu telefonii komórkowej w Centrum Handlowym M1 i groził jego pracownikom. Sam z ranami kłutymi szyi trafił do szpitala.

Dramatyczne sceny rozegrały się w Centrum Handlowym M-1 w Radomiu. 46-letni mężczyzna z siekierką i maczetą wtargnął do jednego z salonów telefonii komórkowej. Na szczęście  nikomu nic się nie stało, 46-latek został odwieziony jednak do szpitala.

Trzy zarzuty usiłowania zabójstwa: dwóch mężczyzn i kobiety postawił prokurator Ryszardowi B. w związku ze zdarzeniem, jakie miało miejsce w noc sylwestrową na ul. Marii Gaji. Sąd tymczasowo aresztował podejrzanego na okres trzech miesięcy.

Śledztwo w kierunku usiłowania zabójstwa pod klubem Explosion przy ul. Wernera prowadzi Prokuratura Rejonowa Radom-Wschód. Podczas tego zdarzenia dwie osoby doznały obrażeń ciała – mężczyzna został raniony maczetą w rękę, a kobiecie sprawca nadciął ucho.

Z pozoru to była kolizja jakich wiele, ale kierowcy podczas rozstrzygania sporu użyli… gazu i maczety. Po interwencji obaj zostali zatrzymani przez policjantów z wydziału wywiadowczego.

Reklama