Z policji

Niezatrzymanie się do kontroli drogowej, jazdę w stanie nietrzeźwości, nieprzestrzeganie postanowienia sądu, przekroczenie prędkości oraz liczne popełnione wykroczenia – to wszystkie przewinienia kierowcy peugeota z Góry Kalwarii, którego grójeccy policjanci zatrzymali po pościgu, gdy chciał uniknąć kontroli drogowej. 

Pościg za kierowcą BMW rozpoczął się w Wolanowie, a zakończył aż w Ślepowronie. 23-latek nie zatrzymał się do kontroli patrolowi radomskiej drogówki. Mężczyzna uciekał, ponieważ nie miał prawa jazdy. Teraz za swoje czyny odpowie przed sądem.

Szczeniak ma uszkodzony kręgosłup, stłuczenie płuc. Weterynarze walczą o jego życie. Psa wyrzucił z drugiego piętra przez okno jeden z uczestników imprezy towarzyskiej. Policjanci z drugiego komisariatu w Radomiu zatrzymali 68-latka, który jest prawdopodobnie sprawcą tego trudnego do pojęcia okrucieństwa. Usłyszał już zarzut znęcania się nad czworonogiem.

Weekend, ładna pogoda, jednym słowem raj dla motocyklistów. Ale także wzmożone policyjne kontrole przede wszystkim kierowców jednośladów w związku ze specjalnymi działaniami mającymi na celu poprawę ich bezpieczeństwa na drogach.

30-latek śpiesząc się do swojej dziewczyny wsiadł za kółko, ale nie dojechał, bo pędzącego zakochanego zatrzymała radomska drogówka. I wtedy okazało się, że amant nigdy nie miał prawa jazdy, a policja zatrzymywała go już wcześniej cztery razy.

Spowodował kolizję na ekspresowej „siódemce” i uciekł z miejsca zdarzenia. Powodem ucieczki był jego stan trzeźwości. 41-latek miał blisko 1,5 prom. alkoholu w organizmie. Grójeccy policjanci zatrzymali mężczyznę, który  teraz odpowie przed sądem.

Linia technologiczna do wytwarzania amfetaminy, odczynniki chemiczne i inne substancje wykorzystywane w produkcji tego narkotyku znajdowały się w Promnie Kolonii w powiecie białobrzeskim. Policjanci przejęli to „laboratorium”  i zabezpieczyli kilkadziesiąt litrów odpadów, co oznacza, że fabryka narkotyków mogła działać od dłuższego czasu.

Blisko 1,5 prom. alkoholu w organizmie miał 21-latek, który nie dostosował prędkości do warunków na drodze i swoją jazdę zakończył na jednej z posesji, wjeżdżając wcześniej w jej ogrodzenie. Teraz młody  kierowca za swój czyn odpowie przed sądem.

Dwa wypadki w odstępie dwóch godzin i to na tej samej trasie. Oba miały miejsce na DK12; jeden w Rajcu Szlacheckim, drugi w Klwatce. Trzy osoby zostały ranne, przewieziono je do szpitala.

Agresywny mężczyzna rzucał kamieniami w sąsiada. Obecność wezwanych na miejsce policjantów nie uspokoiła 46-latka, który nadal stwarzał zagrożenie dla innych osób i widłami zranił psa służbowego. Jego zachowanie i niestosownie się do poleceń policjantów zmusiły funkcjonariuszy do oddania strzałów ostrzegawczych i użycia mężczyzny paralizatora.